Reklama

Reklama

Reklama

Mel Gibson na terapii

Mel Gibson, bohater skandalu za sprawą gróźb składanych swojej byłej partnerce, rosyjskiej piosenkarce Oksanie Grigoriewie, poddał się podobno terapii u psychologa.

Z ujawnionej we wtorek, 13 lipca, przez amerykański portal RadarOnline.com ośmiominutowej rozmowy telefonicznej można dowiedzieć się, że aktor nie tylko groził swojej byłej partnerce, ale miał ją także pobić.

"Co to za mężczyzna, który bije kobietę trzymającą na ręku dziecko wybijając jej dwa zęby!" - mówi Grigoriewa. "Wiesz, co? (pada przekleństwo) Zasłużyłaś sobie" - odpowiada aktor. Podczas zarejestrowanej przez Grigoriewę rozmowy z byłym kochankiem, w której znalazły się także rasistowskie wypowiedzi, nazywa on ją m.in. "tanią dziwką".

Reklama

54-letni Gibson i 40-letnia Grigoriewa mają 8-miesięczną córkę i są obecnie w trakcie sprawy o opiekę rodzicielską. Piosenkarka oskarżyła aktora o przemoc domową, co stało się podstawą śledztwa w jego sprawie.

Sprawą zajęła się policja w Los Angeles, która sprawdza obecnie autentyczność opublikowanych nagrań. Jak na razie nie wiadomo, czy Gibson będzie przesłuchiwany w sprawie pobicia swojej byłej przyjaciółki.

Okasana Grigoriewa utrzymuje, że nagrała rozmowę, bo obawiała się o swoje bezpieczeństwo. Innego zdania są prawnicy Mela Gibsona, którzy twierdzą, że taśmy miały posłużyć jej do szantażu i wymuszenia pieniędzy od gwiazdora, którego fortunę ocenia się na miliard dolarów.

Przyjaciel gwiazdora filmu "Zabójcza broń" zdradził teraz w wywiadzie dla portalu People.com, że poddał się on terapii u psychologa. "Radzi sobie z tym, jak może" - powiedział znajomy aktora.

Zobacz również:

Gibson grozi kochance śmiercią (posłuchaj)

PAP life
Dowiedz się więcej na temat: Mel Gibson | Oksana Grigorieva

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy