Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Meghan Markle i książę Harry już przechodzą przez kryzys?! Poszło o dzieci!

Wydaje się, że Meghan Markle (37 l.) i książę Harry (34 l.) są zgodnym i szczęśliwym małżeństwem. Jednak okazuje się, że nie wszystko jest takie idealne, na jakie wygląda. Nad ich związkiem zawisły pierwsze czarne chmury…

Charytatywna Gala "100 dni dla pokoju" w londyńskiej Central Hall Westminster przyciągnęła wielu znamienitych gości. Wśród nich nie mogło zabraknąć reprezentantów rodziny królewskiej. W tym roku wybór padł na księcia Harry’ego i jego żonę Meghan.

Para, swoim pojawieniem się, jak zwykle wywołała w mediach poruszenie. Tym razem komentatorzy skupili się na luźnej szafirowej sukience księżnej Sussex, która - zdaniem wielu - skrywała ciążowe krągłości. Następnego dnia Meghan, która codziennie śledzi prasę na swój temat, przeczytała nagłówki: "Kiedy wreszcie przestanie ukrywać ciążę?"...

Reklama

Doniesienia mediów sprawiły księżnej przykrość. Nigdy nie ukrywała, że kocha dzieci i bardzo chce je mieć. Udowadnia to zresztą od samego początku swojego związku z Harry’m. Odkąd rodzina królewska jeszcze przed ślubem zaczęła włączać ją do różnych obowiązków, ona zawsze najchętniej wybierała te imprezy, które związane były z dziećmi.

Na własnym ślubie zrezygnowała z druhny, zamiast której otoczyła się wianuszkiem dziesięciorga dzieci, wśród nich była trójka pociech jej najlepszej przyjaciółki Jessiki Mulroney. To właśnie do niej uciekła niedawno aż do Toronto w Kanadzie, by spędzić trochę czasu z przyjaciółką i jej rodziną.

Choć przez chwilę mogła odpocząć od królewskich obowiązków i medialnego szumu. Dotąd dzielnie stawiała czoła opiniom na swój temat, ale ostatnio Meghan zdaje się nimi coraz bardziej przytłoczona. Podobno już nie może się doczekać służbowego wyjazdu z Harry’m do Australii w połowie października.

Czytaj więcej na następnej stronie: 

Choć wie, że to nie będą wakacje, to jednak liczy na to, że będą mieli sporo czasu tylko dla siebie. Harry, który jest zachwycony małżeńskim stanem, wyznał kolegom, że "nie mogłoby być lepiej". Niestety, właśnie tu pojawił się mały zgrzyt między małżonkami, dotyczący jednej z najważniejszych kwestii ich wspólnej przyszłości, czyli posiadania dzieci.

Książę podobno jest tak szczęśliwy, kiedy ma żonę tylko dla siebie, że ani myśli zbyt szybko powiększać rodziny. Meghan też chciałaby oczywiście, aby ten beztroski czas trwał jak najdłużej, lecz zdaje sobie sprawę, że nie ma już tak dużo czasu na odkładanie decyzji o macierzyństwie.

Gdy tylko związała się z Harry’m, od razu przeczuwała, że kwestia jej wieku może być pewnym problemem. Wszak jest o trzy lata starsza od księcia i zbliża się do 40. Tymczasem wiedziała, że po ślubie będzie odczuwać ogromną presję zarówno ze strony rodziny królewskiej jak i opinii publicznej.

Harry wprawdzie wielokrotnie zapewniał ją o swoich uczuciach niezależnie od tego jak szybko i czy w ogóle zostaną rodzicami, lecz dla Meghan, jako kobiety, jest to bardzo delikatna sprawa. Wprawdzie od początku nie miała zamiaru wywiązać się z niepisanego obowiązku, żeby urodzić dziecko w ciągu pierwszego roku małżeństwa (tak jak zrobiła to królowa Elżbieta II i księżna Diana).

Już księżna Kate złamała tę zasadę i urodziła pierwsze dziecko dopiero ponad 2 lata po ślubie. Ale Kate nie musiała się spieszyć. Wychodząc za Williama miała 29 lat. Meghan w dniu ślubu z Harry’m miała 36 lat. Chciałaby sprostać oczekiwaniom nie tyle opinii publicznej co królowej, ale ta presja zaczyna ją przytłaczać.

Może wyjazd do Australii pomoże jej się uspokoić i nabrać dystansu. Wreszcie będą mieli z Harry’m czas, by porozumieć się w sprawie macierzyństwa.

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | Książę Harry i Meghan Markle

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje