Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Maryla Rodowicz: Oto prawda o związku z ojcem dwójki jej dzieci

Mimo że spodziewała się dziecka, uparł się, by pojechała z nim na ryby. Ale ona o łowieniu nie miała zielonego pojęcia! Szybko nauczył ją, czym są spławiki i przypony oraz jak zakłada się przynętę na haczyk.

Reklama

- Spędziliśmy 2 tygodnie pod namiotem, w rezerwacie bobrów. Było zimno, cały czas lało, wszystko mieliśmy mokre. Codziennie pływaliśmy pontonem po wzburzonym jeziorze. Ja z brzuchem, a fale huśtają! Bałam się. Za każdym razem Krzysztof kazał mi szorować ponton, a sam chodził na wódkę do gajowego - opowiadała Maryla.

Kiedy piosenkarka rodziła syna Jana (41 l.), reżyser był w Monte Carlo na Festiwalu Sztuki Cyrkowej. A gdy dowiedział się, że został ojcem, zamiast spakować walizki i pędzić do swojej ukochanej, poszedł świętować radosną nowinę z przyjaciółmi.

Choć Maryla miała mieszkanie w Warszawie, reżyser nie chciał się do niej przeprowadzić. Najlepiej czuł się w gabinecie w krakowskim teatrze i to tam postanowił ściągnąć rodzinę.

Życie we trójkę w niewielkim pomieszczeniu, do którego co chwila wpadali artyści, nie było łatwe. Dlatego, kiedy po jakimś czasie na świat miała przyjść jeszcze córka Kasia, Maryla wynajęła ciężarówkę, zapakowała do niej rzeczy i wróciła do swojego mieszkania w stolicy.

Dowiedz się więcej na temat: Maryla Rodowicz

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »