Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Martyna Wojciechowska aresztowana! Została zatrzymana przez wywiad wojskowy!

Martyna Wojciechowska (42 l.) raczej nie jest znana z kontrowersyjnych sytuacji. Jest ceniona za swoje pasje, trud włożony w wykonywaną pracę i osiągnięcia z nią związane. Tym razem media obiegły jednak doniesienia o jej aresztowaniu! Zatrzymano ją podczas prac nad nowymi odcinkami programu w Pakistanie.

Dziennikarka rozpoczynała swoją przygodę z telewizją od stacji TVN i TVN Turbo, gdzie prowadziła programy rozrywkowe, m.in. "Automaniak", "Big Brother", czy "Dzieciaki z klasą.

Reklama

Szefowie stacji jednak szybko odkryli jej zamiłowanie do podróżowania i właśnie tym, z ogromną pasją i poświęceniem, zajmuje się od lat. Jest prowadzącą cyklu "Kobieta na krańcu świata", a w 2006 po zdobyciu szczytu Mount Everest, została redaktor naczelną "National Geographic" i "National Geographic Traveler".

W swoim życiu przeszła już niejedno. Wiele razy otarła się o śmierć. Przeżyła groźny wypadek samochodowy, gdzie złamała kręgosłup, a śmierć poniósł jej przyjaciel.

Po jednej z podróży walczyła z tropikalną chorobą przez wiele miesięcy, a w lipcu w 2016 roku, znowu uległa nieszczęśliwemu wypadkowi, tym razem motocyklowemu. Przeszła wówczas operację obojczyka, wstawiono jej tytanowy implant i założono 21 szwów.

Martyna wydaje się być nieustraszona i niezłomna. Jednak na swoim fanpage’u dodała oficjalny wpis, o tym, że została aresztowana! Prezenterka i ekipa "Kobiety na krańcu Świata" byli zatrzymani przez wywiad wojskowy w Pakistanie! Całą sytuację w emocjonalny sposób opisała w poście.

"Początek był rewelacyjny. Spotkałam tu wspaniałych, serdecznych i gościnnych Ludzi. Potem zaczęły się problemy... W północno-zachodniej części Pakistanu, niedaleko granicy z Afganistanem, gdzie realizowaliśmy kolejny odcinek programu Kobieta na krańcu świata zostaliśmy zatrzymani przez wywiad wojskowy (Inter-Services Intelligence). Siłą skonfiskowano nam sprzęt i uniemożliwiono pracę. Kolejne dni spędziliśmy w areszcie domowym pod stałą kontrolą policji i wojska. W końcu, po niemal dobie podróży przez góry pod eskortą dotarliśmy do Islamabadu. Kamer nadal nie odzyskaliśmy, ale trzymajcie proszę kciuki za szczęśliwy powrót do domu całej naszej ekipy. M.".

Sytuacja wydaje się być napięta. Pozostaje nam tylko trzymać kciuki za pozytywne rozwiązanie sprawy. 

Dowiedz się więcej na temat: Martyna Wojciechowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje