Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Marta Linkiewicz wspomina noc w autokarze: "Moją siostrę wytykali palcami"

21 lutego na kanale Unboxall pojawił się wywiad z jedną z najbardziej kontrowersyjnych influencerek w kraju. Marta Linkiewicz (24 l.) postanowiła odpowiedzieć szczerze na trudne pytania, które zadał internetowy twórca. Z rozmowy dowiedzieliśmy się o tym, jak najbliżsi Marty zareagowali na pierwszy skandal z jej udziałem, który przyniósł jej popularność. Trzeba przyznać, że nie było kolorowo...

Marta Linkiewicz zanim stała się jedną z głównych zawodniczek FAME MMA, raczej ze sportem i zdrowym stylem życia niewiele miała wspólnego. Rozpoznawalność zawdzięcza imprezowemu i rozwiązłemu stylowi życia. 

Reklama

Od chwili ukazania się kompromitujących Martę Linkiewicz filmów i relacji jej życie zmieniło się nie do poznania. Dziś na Instagramie ma 1,2 mln obserwatorów,  którzy w ostatnim czasie mogli być świadkami jej ogromnej przemiany.

Po latach alkoholowo – narkotykowych ekscesów Marta postanowiła zerwać z dawnymi nawykami, zająć się treningami i pilnowaniem diety. Potem zaskoczyła internetową społeczność nową, odważną fryzurą, goląc się "na jeżyka".

Linkiewicz przeszła ogromną przemianę wizerunkową. Dziś ani wyglądem ani zachowaniem nie przypomina już pulchnej, rozpitej i wulgarnej do granic możliwości dziewczyny. Mimo tego jej mroczna przeszłość nadal wraca do niej jak bumerang. 

Jej "specyficzna" kariera zaczęła się pięć lat temu, od nagłośnienia nocy spędzonej w towarzystwie muzyków z grupy Rae Sremmurd (sprawdź!). 

W rozmowie z Unboxallem Marta postanowiła zdradzić, jak to się stało, że kompromitujące ją nagranie, na którym chwali się swoimi "dokonaniami" trafiło do internetu. Okazuje się, że to nie influencerka umyślnie umieściła swoje wypowiedzi w sieci.

„Nie sądziłam, że wyleje się z tego takie szambo. To nawet nie był mój snap, używałyśmy snapa mojej koleżanki. Byłyśmy gówniarami. Wrzuciłyśmy nagranie na prywatnego snapa, a nasz znajomy to ściągnął na YouTube" - opisywała bieg wydarzeń Marta. 

I tak wideo, na którym dumna influecnerka opowiada o seksie ze sławnymi na całym świecie muzykami, stało się viralem...

O poczynaniach Linkiewicz bardzo szybko dowiedzieli się jej bliscy. Jak się okazało, skandal z jej udziałem, odbił się nie tylko na zdrowiu psychicznym nastoletniej celebrytki, ale przede wszystkim na jej rodzinie.

„Wyrzucili mnie ze szkoły. Miałam przez to depresję. Było mi strasznie wstyd, bo mam rodzinę. Moją siostrę wytykali palcami. O rodzicach nie wspomnę. Nie wychodziłam z pokoju, było mi wstyd. Dostawałam wiadomości, że ktoś będzie pod moim domem z nożem. Wyrzucili mnie z klasy maturalnej, a zależało mi na maturze” – opisywała swoje doświadczenia Marta.

Podczas wywiadu Linkiewicz przyznała także, że hejt, który wylał się na nią i jej krewnych zaraz po nocy spędzonej w autokarze, ostatecznie wzmocnił ją i nauczył radzić sobie z problemami.

"Takie sytuacje uczą życia i mam twardą d*pę. Było - minęło" - podsumowała konsekwencje swoich działań.

Mimo fali nienawiści, która spłynęła na rozwiązłą Martę i jej rodzinę, influcencerka nie skorzystała z rad krewnych i postanowiła płynąć na fali popularności, nawet za cenę dobrego imienia.

„Co miałam zrobić w tej sytuacji? Nie miałam wyjścia. Rodzice chcieli, żebym usunęła Insta i zmieniła imię i nazwisko. Stwierdziłam, że nawet jak publicznie przeproszę, to i tak będę szmatą. Ludzie i tak będą pamiętać. Stwierdziłam, że idę tą drogą i zobaczymy dokąd zajdę” – opisała swoją historię bogatsza o trudne doświadczenia Linkiewicz.

Czy wróżycie jej świetlaną przyszłość?


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marta Linkiewicz | fame mma | Rae Sremmurd

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »