Maria Gładkowska nie miała szczęścia do mężczyzn
Maria Gładkowska wyznała kiedyś, że z każdego małżeństwa wychodziła "poraniona" i zniechęcona do mężczyzn.
"Doznałam w życiu wielu rozczarowań, zawiodłam się na wielu osobach" - opowiadała w rozmowie z "Angorą", dodając, że nie miała niestety szczęścia w miłości.
Maria Gładkowska od mężczyzn oczekiwała tylko, by naprawdę ją kochali
W latach 80. o Marii mówiono, że jest "polską Catherine Deneuve", co niewiele dla niej znaczyło, bo proponowano jej głównie role wymagające jedynie "warunków".
"Będąc młodą aktorką, byłam postrzegana jako element dekoracyjny. Angażowano mnie do ról ładnych kobiet, które towarzyszą mężczyźnie. Byłam tylko ozdobnikiem. Dopiero po paru latach ta moja zewnętrzność nabrała zupełnie innego charakteru, aktorstwo też" - wspominała w wywiadzie dla "Gali".
To, że uroda nie jest jedynym atutem Marii Gładkowskiej, jako pierwszy odkrył Filip Bajon. Za rolę Daisy w jego filmie "Magnat" aktorka dostała w 1988 roku Nagrodę im. Zbyszka Cybulskiego. Odbierając ją, miała już na koncie dwa zakończone rozwodami małżeństwa i dwoje dzieci.
Aktorka, pytana o swoje związki, mówiła, że jest trudną partnerką, bo ciągle nie ma jej w domu, nie czeka na męża z obiadem, nie jest typem "gospodyni domowej".
"Od mężczyzn oczekuję przede wszystkim adoracji. Niewielu jest takich, którzy potrafią naprawdę kochać" - wyznała w rozmowie z "Echem Dnia".
Maria Gładkowska z żadnym z czterech mężów nie ułożyła sobie życia
Pierwszego męża, aktora Marka Prałata, Maria Gładkowska poznała jeszcze w czasie studiów w warszawskiej szkole teatralnej. Prałat, który kończył studia, gdy ona dopiero je zaczynała, po dyplomie dostał angaż w teatrze w Szczecinie, więc przerwała naukę i pojechała razem z nim. Wkrótce po ślubie zostali rodzicami Maćka i... rozwiedli się.
"Naszą piękną studencką miłość zabiła szara codzienność" - wyznała wiele lat później dziennikarce "Gali".
Niedługo po rozstaniu z Markiem aktorka znowu wyszła za mąż. Dziś nie chce nawet zdradzić, jak nazywa się ojciec Anny Marii. Córka nosi jej nazwisko.
Także u boku trzeciego męża - producenta telewizyjnego Włodzimierza Wróblewskiego - nie znalazła szczęścia. To z nim wyjechała na kilka lat do Ameryki.
"Byłam żoną swojego męża. Mój wyjazd z kraju i urodzenie trzeciego dziecka wyłączyły mnie z życia zawodowego" - skarżyła się "Gali", gdy po rozwodzie z Wróblewskim wróciła do kraju.
Wychodząc za Sławomira Idziaka, aktorka była przekonana, że to wreszcie ten "właściwy" mężczyzna, na którego od dawna czekała. Niestety, także i to jej małżeństwo skończyło się z hukiem. Operator po pięciu latach zostawił Marię dla swojej poprzedniej żony.
Pociechy Gładkowskiej nie poszły jej śladami
Maria Gładkowska nie kryje, że nieudane życie uczuciowe nie jest dla niej powodem do frustracji. Po trzech mężach ma przecież cudowne pociechy: Macieja, Annę i Adama.
Żadna z pociech aktorki nie zdecydowała się pójść jej śladem. Najmłodszy - dziś już 33-letni Adam - próbował co prawda swych sił przed kamerą i zagrał, będąc nastolatkiem, w "Małej maturze 1947" i "Klajmaxie", ale ostatecznie wybrał inną ścieżkę kariery.
Przyrodni brat Adama - Maciej Prałat - ma obecnie 46 lat i chroni prywatność.
Jedyna córka Marii - 43-letnia Anna - związała się z branżą filmową. Odpowiada za sprzęt (kamery, obiektywy) na planach seriali i filmów. W 2025 roku pracowała przy produkcji "Heweliusza" i "Projektu UFO", jej nazwisko można też znaleźć na liście płac "Akademii Pana Kleksa", "Teściów" i nominowanego do Oscara "EO".
"Mężowie mi się nie udali, ale dzieci... bardzo" - żartowała Maria Gładkowska w cytowanym już wywiadzie.
Źródła:
- Wywiady z M. Gładkowską: "Gala" (luty 2000), "Angora" (lipiec 2011), "Echo Dnia" (grudzień 2006)
- Książka M. Graff-Oszczepalińskiej "Siła codzienności", wyd. 2021
Czytaj też:
Maria Gładkowska nie miała szczęścia do mężczyzn. Szokujące, jak traktował ją czwarty mąż
Maria Gładkowska po ostatnim rozwodzie powiedziała "dość"
Rozwodziła się 4 razy. O zdradzie czwartego męża dowiedziała się z gazet








