Przejdź na stronę główną Interia.pl

Marek Kościkiewicz wspiera byłą żonę w chorobie. Niezwykły gest muzyka

To ciężki czas w życiu Marka Kościkiewicza (58 l.) i zmagającej się z nowotworem Agaty Kościkiewicz (40 l.). Rozwód nie przekreślił więzi, jaka ich łączyła. Muzyk otoczył byłą żonę opieką i zadeklarował, że gdy będzie taka konieczność, pokryje koszty jej leczenia.

Choć od rozstania pary minęły prawie cztery lata, założyciel zespołu De Mono bardzo przeżywa kłopoty zdrowotne ekspartnerki.

Reklama

- Jestem z Agatą i z naszymi synami w tym trudnym momencie. Nie zostawię jej samej - mówi "Na Żywo". - Rozstaliśmy się, ale to nie oznacza, że nie myślę o tym, co ją spotkało. To matka moich dzieci, kobieta, z którą przeżyłem wiele lat. Jeśli trzeba będzie wesprzeć jej leczenie finansowo, zrobię to - deklaruje.

Gdy Agata przebywała w szpitalu, gdzie lekarze przeprowadzili skomplikowaną operację usunięcia guza mózgu, synowie - Jaś (15 l.) i Mikołaj (13 l.) - zamieszkali z ojcem i jego nową partnerką Weroniką.

Agata, mając świadomość, jak ryzykowny jest zabieg, napisała listy pożegnalne do swoich bliskich na wypadek, gdyby nie wybudziła się po nim albo utraciła możliwość mówienia. Na szczęście wszystko się powiodło i mogła rozpocząć radioterapię. Szuka też pomocy za granicą.

- Rak to nie jest wyrok. Walczę o swojej życie, dla siebie i dla chłopaków - powiedziała w programie "Dzień dobry TVN". Starała się uśmiechać, choć jej sytuacja nadal jest poważna.

Rodzinna idylla

Agata była drugą żoną Marka. Gdy zaczęli się spotykać, on miał już za sobą rozwód z pierwszą partnerką, z którą doczekał się dwóch córek - Marty (36 l.) i Mai (34 l.). - To były szalone rockandrollowe lata, wyjazdy, koncerty i niestety, moje małżeństwo legło w gruzach - mówił muzyk w jednym z wywiadów.

Kiedy poznał o 18 lat młodszą Agatę, postanowił, że nie pozwoli, by praca przesłoniła mu życie rodzinne. W domu, który stworzyli wspólnie z ukochaną, nie urządził studia nagrań, by muzyka nie odciągała go od bliskich. Wspólnie z żoną adoptowali synka Jasia, po dwóch latach na świecie pojawiło się upragnione wspólne dziecko - Mikołaj.

Kościkiewicz był zauroczony żoną, która zdołała nawet przekonać do siebie jego córki. - Sama wychowywała się bez taty, który zerwał z nią kontakty. Myślę, że wiedziała, co czuje córka pozbawiona uczuć ojca, i robiła wszystko, żeby ułatwić mi relacje z dziewczynkami - mówił.

Rodzinna idylla skończyła się w 2008 r., gdy w życiu muzyka miała pojawić się inna kobieta. Głęboki kryzys małżonkowie pokonali dzięki terapii. Potem oboje zaangażowali się w prowadzenie modnej warszawskiej restauracji. - Po 18 latach razem nadchodzi taki moment, że w dyskusji w końcu ktoś z nas ustępuje - twierdził muzyk. Życie pokazało jednak, że kompromisy kosztowały oboje zbyt wiele.

W lipcu 2014 r. para wzięła rozwód bez orzekania o winie. Marek zobowiązał się płacić 6 tys. zł alimentów na dzieci. I on, i Agata weszli w nowe związki, nie kontaktując się ze sobą zbyt często.

Miesiąc wakacji

Gdy była żona dowiedziała się, że jest chora, nie miała zbyt wiele wsparcia z jego strony. - Właściwie jestem samotną matką, ojciec spędza z chłopcami dwa weekendy w miesiącu. Przyjaciółki odrabiały z nimi lekcje, w nocy przychodziła do nich opiekunka, a moja mama przywoziła synów do mnie do szpitala - wyznała gorzko.

Dodała, że młodszy z nastolatków tak bardzo przeżywa jej stan, że musi korzystać z pomocy psychologa. W rozmowie z "Na Żywo" muzyk zapewnia jednak, że zrobi wszystko, by pomóc nie tylko byłej partnerce, ale i synom.

- W tym roku zabieram chłopców na miesiąc wakacji. Byliśmy też razem na majówce - mówi, życząc Agacie powrotu do zdrowia.

***

Zobacz wywiad z Agatą Kościkiewicz w "Dzień dobry TVN":

Reklama

Reklama

Reklama