Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Marek Kondrat "rozpoczyna nowe życie"! Z dala od Polski!

Tygodnik "Na Żywo" twierdzi, że Marek Kondrat (66 l.) planuje osiedlić się we Francji.

Coraz trudniej spotkać go w Krakowie, gdzie wraz z żoną prowadzi winiarnię. Zdecydowanie więcej czasu spędza w południowo-zachodniej Francji. To właśnie o tym miejscu aktor mówił w jednym z wywiadów: "Mnie pisana była podróż do Bordeaux, mitycznego regionu wina (...) Tam zacząłem przygodę, która odmieniła moje życie".

Reklama

Kondrat nie kupił jednak we Francji winnicy, a... stary piękny dom na południe od Bordeaux - dowiedział się tygodnik "Na Żywo".

O tym, że wraz z żoną Antoniną rozważa decyzję o przeprowadzce za granicę, gazeta pisała już wielokrotnie. Gwiazdor nie krył bowiem, że jest zmęczony zamieszaniem wokół swojej osoby i swojego małżeństwa.

- W Krakowie nie mogli liczyć na anonimowość. Nawet podczas ceremonii ślubnej zamiast świętować w spokoju, skrywali się za zaciągniętymi zasłonami jego winiarni. We Francji mogą rozpocząć nowe życie, o jakim zawsze marzyli - opowiada znajomy pary.

Czy tam spędzą kolejną rocznicę ślubu? Z informacji gazety wynika, że dom, na który się zdecydowali, wybudowano w 1850 r. Ma powierzchnię 400 metrów kwadratowych i stoi na działce, która mierzy prawie 8 tysięcy metrów kwadratowych.

Do dyspozycji małżonkowie mają 12 pokoi. - Marek od dawna marzył o takiej posiadłości i kilka razy przymierzał się do kupna, ale nigdy ostatecznie nie mógł się zdecydować. Ale gdy podzielił się z Antoniną swoimi planami, ona od razu im przyklasnęła, dzięki czemu w końcu zdecydował się na ten krok - mówi informator.

Dom wymaga remontu, ale na szczęście żona gwiazdora z ochotą się tym zajęła. Już nieraz udowodniła, że uwielbia takie wyzwania. Jakiś czas temu przejęła na siebie lwią część obowiązków związanych z prowadzeniem winiarni w Krakowie. Teraz marzy, aby do zimy udało im skończyć remont - kolejną rocznicę ślubu para mogłaby świętować więc już w nowym domu.

- Na razie cieszy się z Markiem anonimowością, spacerując po posiadłości ze swoimi psami, które towarzyszą im w każdej podróży - mówi rozmówca "Na Żywo". - Jest szczęśliwa, bo wie, że właśnie to raduje Marka najbardziej. Jak sam mówił, on już nic nie musi. Chce korzystać z tego co ma, a dopełnieniem jest wyjątkowa kobieta u jego boku.

***

Zobacz więcej materiałów o gwiazdach:

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Marek Kondrat

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »