Machała-Krzemińska była gwiazdą TVP. Córka poszła w jej zawodowe ślady
Bernadetta Machała-Krzemińska rozpoczęła swoją karierę w 1985 roku od nie byle jakiej produkcji, bo od filmu Andrzeja Wajdy z udziałem takich gwiazd jak Paulina Młynarska, Joanna Szczepkowska, Gabriela Kownacka czy Tadeusz Łomnicki.
Później aktorka pojawiała się jeszcze w mniejszych rolach w serialach, ale szeroką rozpoznawalność przyniosła jej przede wszystkim rola Krystyny Cieplak w "Plebanii". Kobieta była związana z telenowelą od samego początku do końca, tj. w latach 2000-2012.
Choć dzięki produkcji TVP zapisała się w świadomości Polaków, to prywatnie najważniejszy był dla niej debiut na dużym ekranie. Nie dość, że 19-letnia wówczas dziewczyna zagrała u jednego z najbardziej cenionych rodzimych reżyserów, to jeszcze poznała na planie przyszłego męża.
Wkrótce doczekała się z nim córki, która poszła w ślady rodziców i związała się ze światem filmu. Przez zmienione nazwisko mało kto wie, że to właśnie ona zagrała charakterystyczną postać w hicie streamingu. Ale o kim właściwie mowa?
Mało kto wie, że córka gwiazdy TVP zagrała w hitowej produkcji. Zmieniła nazwisko, by odciąć się od rodziców
Przy okazji prac nad wspomnianym projektem Wajdy na drodze Machały stanął Stanisław Krzemiński. Aspirująca aktorka i starszy od niej o kilkanaście lat scenarzysta niedługo później doczekali się córki, Julii.
Mało kto zdaje sobie jednak sprawę z powiązań rodzinnych między członkami tej samej branży. Jedyna pociecha pary, zanim jeszcze poszła w ich ślady i dostała się do warszawskiej szkoły teatralnej, zmieniła nazwisko na panieńskie swojej babci Wandy, aby całkowicie odciąć się rodziny. Ale tylko w tym służbowym kontekście.
"Jestem osobą samodzielną i upartą, dlatego muszę mieć poczucie, że sama za siebie odpowiadam i to, co się dzieje w moim życiu, również zawodowym, to konsekwencje moich wyborów i działań. Dlatego chciałam zacząć od czystej kartki, bez plusów i minusów nazwiska rodziców z branży. Dla własnego dobrego samopoczucia" - mówiła Julia Rosnowska w 2012 roku w rozmowie z Onetem.

Rosnowska kiedyś zagrała główną rolę w popularnym serialu. Teraz znowu przypomniała o sobie światu
W 2005 roku Machała-Krzemińska, która dokładnie 20 sierpnia obchodzi 60 urodziny, stała się współzałożycielką firmy cateringowej, a potem kanału, który z czasem przekształcił się w stację TTV. Podobnie jak jej mama Julia w pewnym momencie również nieco wycofała się z zawodu.
Wszystko to ze względu na pojawienie się na świecie jej pociech: w 2019 roku pierwszej, a dwa lata później drugiej. Do dziś nie wiadomo, jakiej są one płci czy jak mają na imię, gdyż gwiazda wraz partnerem pozwoliła im samym zadecydować o tym w przyszłości.
Teraz jednak o Rosnowskiej, której największą popularność przyniosła główna rola w serialu z 2011 roku zatytułowanym jej imieniem, znowu zrobiło się głośno. Wszystko to za sprawą udziału w trzecim sezonie "1670".
W hicie Netfliksa 36-latka wciela się w energiczną, choć nieco zakręconą królową Polski - Eleonorę Habsburżankę. Na ekranie stworzyła duet z Mikołajem Chroboczkiem, grającym nieudolnego króla, Michała Korybuta Wiśniowieckiego.
Zobacz też:
Córka znanej aktorki przed laty była gwiazdą seriali. Tak teraz wygląda
Bernadetta Machała-Krzemińska była gwiazdą TVP i nagle zniknęła. Wiemy, co dzisiaj robi
Krysia z "Plebanii" dorobiła się fortuny. Zapowiada, że wróci na ekran








