Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Małgorzata Kożuchowska szczęśliwa! Ściągnęła rodziców do Warszawy!

Rodzice Małgorzaty Kożuchowskiej porzucili Toruń, aby pomóc zapracowanej córce w opiece nad Janem Franciszkiem. Co z pracą ojca aktorki w Radiu Maryja?

Nie jest tajemnicą, że Małgorzata i poślubiony jej w sierpniu 2008 roku młodszy o 9 lat dziennikarz, obecnie właściciel firmy ochroniarskiej, Bartłomiej Wróblewski, długo starali się o to, by zostać rodzicami. 

Reklama

Kiedy się w końcu udało, cała rodzina nie posiadała się z radości. Ale ciąża do łatwych nie należała. 

"Ta wiadomość była jak najdroższy brylant. Ale początek był stresujący. Musiałam leżeć przez dwa miesiące" – wspomina Małgorzata Kożuchowska. 

"Na początku nie wierzyłam, że naprawdę trzeba leżeć. Dobra, myślę sobie, bez przesady. Ale zapytałam lekarkę: 'Z psami do ogrodu to chyba mogę wyjść?' A ona mówi: 'Nie!', 'Do łazienki?', 'Jak już naprawdę trzeba', 'A jedzenie?',Też raczej na kanapie, w pozycji leżącej” – dodaje. 

Już wtedy rodzice, a zwłaszcza mama była częstszym gościem w domu córki w podwarszawskim Solcu, niż w rodzinnym domu w Toruniu. A kiedy urodził się Jan Franciszek, mama na dobre zamieszkała w Warszawie. Pierwsze miesiące maluchem na zmianę opiekowali się rodzice z babcią. Do tego aktorka zdecydowała się zatrudnić nianię, gdy wróciła do pracy. 

Jednak bliskość mamy daje Małgorzacie spokój i poczucie bezpieczeństwa. Babcia jest zawsze pod ręką. Był tylko jeden problem. Gdy pani Jadwiga, przez wiele miesięcy mieszkała w stolicy, tata aktorki związany z radiem Rydzyka, był w Toruniu sam.

Ale Małgorzacie w końcu udało się ją namówić, by rodzice na dłużej zadomowili się w jej panieńskim mieszkaniu na Powiślu. Faktycznie, rodzinna rewolucja. Ale na szczęście wszyscy są zgodni, że dla dobra malucha warto.

Dowiedz się więcej na temat: Kożuchowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje