Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Małgorzata Kożuchowska przeżywa wielkie zmiany! Poleją się łzy!

A jej rodzice, mówią, że Jaś przypomina im Małgosię... Jadwiga i Leszek Kożuchowscy też bardzo emocjonują się pójściem wnuka do zerówki. Chcieliby odbierać Jasia ze szkoły, być z nim, kiedy córka z mężem będą w pracy. 

Reklama

Cała rodzina spotyka się teraz w domu artystki pod Warszawą i skrupulatnie omawia szczegóły "szkolnej rewolucji". A przy okazji dużo czasu spędzają na wspomnieniach, jak to było, gdy do szkoły szła mała Małgosia. 

Tak samo jak teraz Jaś rwała się do nauki. I już od I klasy była prymuską, chętnie brała udział w szkolnych akademiach, aktywnie działała w szkolnym samorządzie. Jednak to nie świadectwa z czerwonym paskiem są dla aktorki i jej bliskich priorytetem. 

Chcieliby, żeby Jaś wyrósł na wrażliwego człowieka, dzielił się dobrem, pomagał innym. O tym, że tak właśnie jest pani Małgorzata przekonała się ostatnio przy okazji Dnia Dziecka. 

"Wybrał z nami prezenty dla dzieci, a dla siebie skromny drobiazg" - zdradza aktorka w "Twoim Stylu". 

A na razie tak zaplanowała czas, żeby cała rodzina poszła 1 września z Jasiem do szkoły. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Małgorzta Kożuchowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »