Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Magdalena Wołłejko znowu sama?

Fortuna kołem się toczy, zwłaszcza fortuna Magdaleny Wołłejko (45 l.). Kilka dni temu przyłapaliśmy aktorkę na samotnym spacerze brzegiem morza w Gdyni. Jak się okazało, przyjechała na festiwal filmów, a jej jedynym towarzyszem był... pies.

A jeszcze niedawno ukazały się wyjątkowe zdjęcia aktorki spędzającej romantyczne chwile nad brzegiem tego samego morza z mężem - Piotrem Polkiem (47 l.). To były pierwsze takie wspólne, zgodne chwile razem spędzane od czasu, gdy w ich małżeństwie pojawił się kryzys.

Reklama

Złe języki źle jej życzyły

Magdalena związała się z Piotrem w atmosferze skandalu towarzyskiego. Szesnaście lat temu on miał kochającą żonę, ale oszalał na punkcie młodszej Magdaleny.

Gdy zostawił Hannę Polk samą, ona wpadła w depresję. Borykała się z nią przez lata, co nie zjednało sympatii nowej żonie Piotra. Jednak przez 15 lat to małżeństwo opierało się plotkom i zawistnym językom, źle życzącym aktorce.

Piotr po latach przyznał, że być może karą za tamtą zdradę był fakt, że nie mogli mieć dzieci. Byli jednak razem szczęśliwi. Do czasu, gdy zawodowymi sprawami debiutującego jako wokalista Piotra nie zajęła się elegancka menedżerka.

Spacer nad morzem na przeprosiny

Joanna Gajewska w środowisku uchodzi za przebojową i atrakcyjną kobietę. Jednak dla wszystkich szokiem było, gdy w lutym zeszłego roku gruchnęła wieść, że zauroczyła swoją osobowością Polka. Coraz rzadziej widywali go w towarzystwie żony sąsiedzi mieszkający niedaleko warszawskiej Starówki. Coraz częściej Magdalena sama spacerowała po rynku Starego Miasta.

W końcu wyprowadzka aktora z domu przypieczętowała na początku zeszłego roku sprawę. Tym razem sama została Magdalena i musiała stawić czoła depresji. Miała nadzieję, że mąż wróci, chciała wybaczyć. Walczyła kilka miesięcy.

Zdjęcia, które zrobiono im pół roku temu nad morzem dawały szansę temu małżeństwu.

Czy jest jeszcze co ratować?

Niestety, Joanna Gajewska nadal towarzyszy Piotrowi. A Magdalena najwyraźniej nawet nie może liczyć na to, że mąż zaopiekuje się psem, dlatego zabrała go ze sobą na festiwal filmowy w Gdyni.

Podpytywana przez fotoreporterów, milczała. Uśmiechała się samotnie pozując do zdjęć. Jednak doskonale wyćwiczony przez aktorkę uśmiech nie jest w stanie ukryć smutku kobiety, która wie, że fortuna kołem się toczy...

mw

Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Piotr Polk | Magdalena Wołłejko

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »