Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Łukasz Nowicki odnalazł szczęście na nowo! To spełnienie jego marzeń

Łukasz Nowicki (44 l.) kolejny raz został tatą. Jak się okazuje, nowa rodzina dała mu szczęście, które nawet mu się nie śniło.

Powitać na świecie maleńkie dziecko zaraz na początku nowego roku, to wielkie szczęście. A radość taka spotkała Łukasza Nowickiego, aktora i prowadzącego "Pytanie na śniadanie" oraz teleturniej "Postaw na milion".

Reklama

Córeczka, która przyszła na świat kilka dni temu, jest owocem jego związku z Olgą Paszkowską (31 l.).

"Wszystko przebiegło dobrze. Już jestem z maleńką w domu. Na razie zamierzamy się z mężem nacieszyć naszym szczęściem. Wiadomo, że przy noworodku jest sporo pracy, ale też to ogromna radość" - wyznała "Rewii" świeżo upieczona mama.

Aktor i jego żona nie chcą na razie zdradzać imienia córki.

"Zależy nam na spokoju w te dni. To wyjątkowy moment" - tłumaczyła Olga.

Radość rodziców jest tym większa, że obydwoje mają już synów z poprzednich związków. Olga wychowuje 3-letniego Zacharego. To on ją zainspirował do otwarcia prywatnego żłobka. Łukasz z kolei ma 12-letniego syna Piotra z pierwszego małżeństwa - z piosenkarką Haliną Mlynkovą (40 l.).

Chłopiec mieszka na stałe z mamą w Czechach, ale na weekendy przyjeżdża do ojca. Od rozwodu w 2012 roku relacje byłych małżonków są bardzo dobre, a Piotruś znakomicie czuje się w domu ojca i jego drugiej żony.

Podobno na wieść o siostrzyczce obaj przyrodni bracia bardzo się ucieszyli. Łukasz Nowicki starał się jak najdłużej zachować w sekrecie swój nowy związek. Nie sposób było zobaczyć parę razem na imprezach, unikali dziennikarzy, nie wypowiadali się na tematy prywatne.

Dopiero po jakimś czasie poinformowali media, że półtora roku temu wzięli sekretny ślub na Bali. Po powrocie do Polski wyprawili wprawdzie dla najbliższych wesele pod Warszawą, ale chcieli, by było kameralne. Bawiło się na nim zaledwie 70 gości. 

Gdy wyszło na jaw, że pani Olga jest w ciąży, znowu o nich ucichło. Zależało im na tym, by w spokoju przygotować się do powitania nowego członka rodziny. Teraz najwyraźniej nadszedł czas, by podzielić się ze światem wielką radością. Ten rok będzie należał do nich!

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 

Dowiedz się więcej na temat: Łukasz Nowicki

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje