Jan Lubomirski-Lancokoroński, otwiera się w nowym oknie od lat buduje swój wizerunek na nazwisku i urodzeniu, które też są podstawą jego działalności biznesowej i społecznej. Choć oficjalne tytuły szlacheckie nie mają w dzisiejszej Polsce mocy prawnej, konsekwentnie kreuje on pozycję współczesnego "księcia". Jako osoba aktywnie nawiązująca do tradycji szlacheckich i książęcych Lubomirski-Lancokoroński przyciąga ciekawość. On sam lubi jednak podkreślać, że jest zwykłym Polakiem.
"Jestem też zwykłym Polakiem, zresztą się z tego cieszę. Jestem bardzo dumny z bycia Polakiem. Zawsze mnie to ogromnie bardzo cieszy i (...) bardzo mi na tym zależy, żeby tę polskość podkreślać. Żona wprawdzie z importu z Paryża, ale też w połowie jest Polką" - wyjawił książę w rozmowie z Telemagazynem.
Jan Lubomirski-Lanckoroński wyznał prawdę o żonie
Helena Mańkowska, otwiera się w nowym oknie w domu stara się mówić po polsku, jednak z racji tego, że wiele lat spędziła we Francji czasem w rozmowie wraca do języka francuskiego. Szczególnie w emocjach, na przykład podczas sprzeczek zdarza jej się przechodzić na francuski:
"Niestety rozumiem, ale używa, to prawda. Jak najbardziej używa dużo różnych słów, których się dawno nauczyłem, więc tu nie ma mowy o tym, żebym nie zrozumiał. Ale prawie się nie kłócimy, więc to bardzo rzadko".
Helena Mańkowska rządzi w kuchni
Jak przystało na Francuzkę Helena Mańkowska świetnie gotuje.
"Jeśli chodzi o kuchnię, to wnosi bardzo dużo ciekawych przepisów właśnie z Francji. To jest bardzo fajne, że u nas w rodzinie powstała pierwsza najstarsza polska książka kucharska - trochę te przepisy wykorzystujemy i je modyfikuje żona właśnie przy różnych przedsięwzięciach, które razem robimy, czyli bankietach, czy też różnych innych koncertach i tak dalej"
Jan Lubomirski-Lancokoroński, otwiera się w nowym oknie nie ma talentów kulinarnych. Przygotowuje jedynie zapiekanki
"Przyznaję się do czegoś, co się nazywa zapiekanki, co sam uwielbiam, czyli po prostu grzanka, do tego ser różnego rodzaju, może trochę pomidorów. To rzeczywiście jest fajne i sam to lubię jeść. [...] Żona jest wspaniałą kucharką, mistrzynią i w ogóle robi cudowne rzeczy" - z dumą podkreślał Lubomirski-Lancokoroński.
Zapytany jakie danie Heleny jest jej popisowym książę wyjaśnił, że żona stara się łączy tradycje kuchni polskiej i francuskiej.
"Indyk z kasztanami. To taka wersja, bym powiedział, właśnie francusko, trochę polska, więc tutaj jest taki dosyć duży miks, przy okazji ostatnio zrobiła mi wspaniałą rzecz, którą uwielbiam, czyli zrazy w sosie, właśnie polskim, jak trzeba i tak dalej. Do tego kopytka, więc cudo" - zachwalał.
Zobacz też:








