Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Lindsay Lohan w areszcie domowym

Lindsay Lohan wylądowała w areszcie domowym. Gwiazda, znana bardziej ze swoich zatargów z prawem niż z dokonań aktorskich, najbliższe tygodnie spędzi w zamknięciu w swojej willi w Venice.

24-letnia aktorka sama oddała się w ręce policji. Lohan zgłosiła się w czwartek, 26 maja, o 5 rano do więzienia Lynwood Jail w Kalifornii, gdzie podjęto decyzję, że kwalifikuje się do aresztu domowego. Założono jej elektroniczną bransoletkę i po godzinie mogła już rozpocząć "odsiadkę" we własnym domu.

Reklama

"Obecnie Lohan nie może pod żadnym pozorem opuszczać swojej willi" - potwierdził te doniesienia rzecznik szeryfa Los Angeles.

Lohan została wcześniej skazana na cztery miesiące więzienia za naruszenie postanowień nadzoru sądowego, który ustanowiono nad nią za jazdę po pijanemu w 2007 roku. Powodem tej decyzji było oskarżenie aktorki o kradzież wartego 2500 dolarów naszyjnika ze sklepu w Venice.

Biorąc jednak pod uwagę "niską szkodliwość" tego czynu i przeładowanie więzień w Kalifornii, zdecydowano o zamianie tej kary na areszt domowy. Co więcej, za dobre sprawowanie Lohan może zamiast 120 dni spędzić w zamknięciu nawet jedynie... dwa tygodnie.

Po zakończeniu okresu aresztu domowego, Lohan będzie musiała także odpracować 480 godzin prac społecznych. Decyzją sądu 360 godzin aktorka spędzi jako wolontariuszka w domu pomocy dla kobiet w Los Angeles, a pozostałe 120 godzin będzie pomagać w... miejscowej kostnicy.

Dowiedz się więcej na temat: Lindsay Lohan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje