Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Latające biustonosze, autografy na dekoltach. Łukasz Golec nie może opędzić się od fanek!

Zostając przy temacie komplementów, często obsypuje pan nimi żonę?

Reklama

- Nieustająco. Jest tego warta!

Jakim prezentem obdarował pan ostatnio swoją ukochaną?

- Podarowałem jej wyjątkowy, haftowany góralski płaszcz.

A czym ona zaskoczyła pana?

- Edytka to niezwykle niespokojna dusza, ciągle czegoś poszukuje, do czegoś dąży. Zaskakuje mnie praktycznie każdego dnia. Ostatnio dostałem od niej replikę spinki cieszyńskiej - to męska biżuteria, misternie wykonana. Lubię takie gadżety.

Bywają państwo romantyczni? Czy może romantyzm jest wam obcy?

- O ile można powiedzieć, że górale są romantyczni, to zdarza się nam zjeść kolację przy świecach, czy wypić lampkę winka przy blasku księżyca. Cenimy sobie takie chwile, bo są niezwykle rzadkie.

Nawet przy trójce dzieci potrafią państwo znaleźć czas tylko dla siebie?

- Najczęściej kiedy wyjeżdżamy w trasę... Pomimo obowiązków zawodowych po koncercie mamy chwilę dla siebie. A w domu możemy spokojnie porozmawiać dopiero kiedy dzieci już śpią.

Jakie są pana dzieci? Opowie mi pan o nich?

- Moje dzieci są cudowne, to najlepsze co mogło mi się przytrafić w życiu. Ale są już na tyle duże, że mają własne zdanie i odrębność. Ostatnio prosiły mnie, abym nie chwalił się nimi na łamach prasy. Dlatego szanuję ich prośbę.

Czytaj dalej na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: Paweł Golec

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »