Kuba Badach to jeden z bardziej cenionych piosenkarzy w branży muzycznej. W ostatnich latach bez wątpienia jego kariera mocniej nabrała tempa.
Mąż Aleksandry Kwaśniewskiej po rozstaniu z Poluzjantami postawił na karierę solową, ale też powoli zbliżył się do mainstreamu, dzięki czemu ze swoją muzyką zaczął docierać do szerszego grona odbiorców.
Małżeństwo z córką Aleksandra i Jolanty Kwaśniewskich z pewnością też jakoś się do tego przyczyniło. Na tym nie koniec, bowiem Badach od paru lat spełnia się także w roli jurora w "The Voice of Poland". Jego sprzeczki z Michałem Szpakiem wzbudzają wiele emocji i sprawiają, że oglądalność show TVP tylko wzrasta.
Kuba Badach płakał przez żonę. Ten tekst wystarczył
Badach ma więc ręce pełne roboty, bo przecież cały czas też koncertuje i nagrywa nowe płyty. W tym ostatnim bardzo pomocna okazała się żona, która - jak się okazało - ma ogromny talent pisarski. To ona napisała większość tekstów na jego ostatni krążek.
Jedno z jej dzieł podziałało tak mocno na męża, że ten zalał się łzami:
"Napisała tekst do "Wall of Kindness". Jak położyła mi ten tekst na biurku, to po prostu się popłakałem, jak to przeczytałem. To jest piękna historia" - opowiadała wokalista w rozmowie z RDC.
To było kwestią czasu. Badach w nocy potwierdził wyczekane doniesienia. "To do mnie nie dociera"
Mąż Oli to bez wątpienia bardzo wrażliwy człowiek i wielki miłośnik muzyki. Nic więc dziwnego, że ostatnie wydarzenie, w którym wziął udział, wywołało w nim aż takie ogromne emocje.
We wtorek późnym wieczorem zamieścił bowiem na swoim Instagramie przejmującą relację, w której podzielił się pewną nowiną. Potwierdził wyjątkowe dla niego doniesienia.
"Trochę to do mnie nie dociera... za chwilę zobaczę koncert Steviego [Wondera - przyp. red.] po raz drugi w życiu. Pierwszy był w roku 1989..." - przekazał przejęty mąż Kwaśniewskiej.
Zobacz też:









