Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Książę Harry ma już dość kaprysów Meghan Markle?! Nie radzą sobie po narodzinach dziecka?!

Wszyscy członkowie rodziny królewskiej wiedzą, że te krótkie, wspólnie spędzone chwile na balkonie zostaną nagrane, a później wielokrotnie odtwarzane i komentowane. Ważne jest nietylko to, gdzie kto stoi, ale też każdy gest, uśmiech, a nawet słowo! Tak, słowo, gdyż eksperci od czytania z ruchu warg próbują rozszyfrować, co mówią do siebie obecne na balkonie osoby.

Reklama

Oto, co ustalili... Meghan wyszła na balkon. Stanęła za księciem Andrzejem, tuż za nią stanął Harry. Księżna co chwilę odwracała się, gdyż w pokoju został jej syn (Meghan chciała mieć go blisko siebie, gdyż karmi piersią). W pewnym momencie Harry szepnął do żony: "Odwróć się".

Posłuchała, ale za moment znów spojrzała za ramię. Wtedy Harry nie wytrzymał. Zrobił groźną minę i wyraźnie powtórzył: "Odwróć się". W pierwszej chwili Meghan sprawiała wrażenie, jakby nie wierzyła własnym uszom. Zdziwiona spojrzała najpierw w bok, po tym niespiesznie odwróciła się do przodu.

Zdaniem ekspertów od mowy ciała, jej mina wskazywała na to, jakby próbowała powstrzymywać łzy. Przykrość, jakiej doznała, być może byłaby mniej gorzka do zniesienia, gdyby nie to, że jej upokorzenie zobaczył świat.

Trudno powiedzieć, kiedy taki rozkazujący ton stał się normą w relacjach Harry’ego i Meghan. W czasie ciąży żony książę odnosił się do niej z czułością, lecz już po narodzinach syna Harry po raz pierwszy pokazał, kto w tej rodzinie jest najważniejszy.

To on zaprezentował światu Archiego, kilka dni po porodzie. Meghan mu towarzyszyła, ale nie trzymała na rękach noworodka. Teraz książę opublikował swoje zdjęcie z synem. Wygląda na to, że ojcostwo bardzo go zmieniło. 

***
Zobacz więcej materiałów wideo: 


Życie na gorąco

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Meghan Markle | Harry książę

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »