Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Koniec śledztwa prokuratury ws. tajemniczej śmierci Mariusza Krakowiaka!

Prokuratura rejonowa w Gnieźnie podała przyczyny śmierci młodego aktora, Mariusza Krakowiaka...

Przypomnijmy, że pod koniec września do mediów trafiła smutna informacja, że młody polski aktor wypadł z balkonu i w wyniku poniesionych obrażeń zmarł w szpitalu.

Reklama

24-letni Krakowiak kończył właśnie studia na Wydziale Aktorskim PWSFTviT w Łodzi.

Do tragedii doszło w Gnieźnie, gdzie Mariusz przygotowywał wraz ze znajomymi sztukę w teatrze im. Aleksandra Fredry.

I to tamtejsza prokuratura zajęła się wyjaśnianiem okoliczności tego zdarzenia.

Właśnie opublikowano oficjalne przyczyny śmierci aktora.

"Bezpośrednią przyczyną śmierci mężczyzny były rozległe obrażenia czaszkowo-mózgowe.

Miał też stłuczone i częściowo rozerwane płuca, złamaną kość w okolicach twarzoczaszki i wylew krwi do jamy opłucnej" – mówi "Faktowi" zastępca prokuratora rejonowego w Gnieźnie Radosław Krawczyk.

Według śledczych do wypadku mogły się przyczynić substancje, które wykryto w jego organizmie!

"W jego organizmie stwierdzono substancje psychoaktywne, ale nie chciałbym zdradzać, jakie dokładnie.

Mogły się one jednak przyczynić do wypadku, w którym mężczyzna zginął" – dodaje prokurator.

Śledztwo zostało umorzone, choć bliscy Mariusza mogą się jeszcze odwołać od tej decyzji...

"Umorzenie spowodowane jest tym, że nic nie potwierdza, że mogło to być zabójstwo albo nieumyślne spowodowane śmierci.

Zakwalifikowaliśmy to jako nieszczęśliwy wypadek" – podsumowuje Krawczyk.


pomponik.pl

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Mariusz Krakowiak

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje