Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Kim Kardashian celebruje 41. urodziny! Milionerka wiele przeszła

21 października swoje 41. urodziny obchodzi najsłynniejsza celebrytka na świecie. Mowa oczywiście o Kim Kardashian, które przepowiadane 15 minut sławy przekuła na już blisko 15 lat w samej czołówce branży rozrywkowej. Z tej okazji przypominamy najgłośniejsze wydarzenia z życia gwiazdy, dzięki którym świat wciąż nie może o niej zapomnieć.

O Kim Kardashian można powiedzieć i napisać wiele, również niedobrego, ale nie można jej odmówić innego - potrafi skupić na sobie uwagę milionów ludzi. I nie ma w tym żadnej przesady, bo na samym Instagramie śledzi ją... 258 milionów użytkowników. 

Cytując samą zainteresowaną, nieźle jak na dziewczynę bez talentu, prawda? Nie dzieje się tak bez powodu - celebrytka regularnie dostarcza powodów, aby o niej napisać, a wzbudzanie ciekawości ma chyba po prostu krwi. Niezależnie od tego, czy pozuje nago w łazience, spotyka się z prezydentem USA w sprawie reformy więziennictwa, czy opowiada o dramatach z życia prywatnego, nie potrafimy oderwać od niej wzroku. I wszystko wskazuje na to, że to się prędko nie zmieni. 

Reklama

A czym skupiała naszą uwagę do tej pory? Odpowiedź na kolejnych slajdach.

W cieniu Paris

Niezwykłym chichotem losu jest fakt, że swoje pierwsze kroki w show-biznesie Kim stawiała u boku i w cieniu Paris Hilton - "oryginalnej" celebrytki, protoplastki gwiazd sławnych dlatego, że są sławne. Kardashianka pracowała dla niej u szczytu kariery Paris, gdy ta nie schodziła z pierwszych stron gazet. 

Do zadań Kim należała organizacja garderoby koleżanki i czuwanie nad zawartością jej szafy. A kto widział monstrualnych rozmiarów garderobę Hiltonówny, ten może się tylko domyślać, że miała sporo roboty. Przy okazji, Kim towarzyszyła Paris podczas rozmaitych wyjść i imprez, co pozwoliło jej zostać zauważoną przez media i paparazzi. Kto by przypuszczał, że wkrótce uczeń przerośnie mistrza...

Seks-taśma katapultą do sławy

Złośliwi twierdzą, że Kim tak uważnie studiowała karierę Paris Hilton, że postanowiła wybić się w podobny sposób, co jej koleżanka. Chodzi oczywiście o słynną seks-taśmę "One Night in Paris", która uczyniła z Hilton gwiazdę.

Podobnej publikacji doczekała się w lutym 2007 również Kardashianka. Nagranie pochodzące z 2002, na którym początkująca celebrytka uprawia seks ze swoim ówczesnym partnerem, Rayem J, trafiło do sieci. Kardashianka pozwała Vivid Entertainment czyli dystrybutora wspomnianego filmu, ale ostatecznie sprawa zakończyła się ugodą - Kim dostała 5 milionów dolarów, a firma mogła dalej sprzedawać taśmę. 

Kim od samego początku zaprzeczała, że materiał został celowo upubliczniony, ale do dziś żywe są plotki, że za wszystkim stała... matka gwiazdy, Kris Jenner, która miała ponoć wyreżyserować cała sytuację. Jaka jest prawda?

Tego pewnie nigdy się nie dowiemy, ale na efekty tej przypadkowej lub "przypadkowej" afery nie trzeba było długo czekać - nieco ponad pół roku później w telewizji zadebiutował reality-show rodziny Kardashianów z Kim w roli głównej.

Z kamerą u Kardashianów

W październiku 2007 wyemitowano pierwszy odcinek programu "Z kamerą u Kardashianów", w którym mogliśmy podziwiać Kim i jej całą rodzinę podczas codziennego życia i pierwszych kroków stawianych w show-biznesie.

Show szybko stał się hitem i choć krytycy przepowiadali, że tak prędko jak się pojawił, tak szybko zniknie z anteny, ale nie mieli racji. Brak zahamowań Kardashianów w pokazywaniu nawet najintymniejszych momentów sprawił, że program doczekał się aż 20 sezonów i pozostał na antenie aż do teraz. 

W tym roku stacja E! wyemitowała ostatni sezon, ale już niebawem zadebiutuje całkiem nowa odsłona tego projektu - tym razem na platformie Hulu. Czy powtórzy sukces oryginału? Zdjęcia do niego już ruszyły i coś nam mówi, że Kim z rodzinką nie pozwolą, aby stało się inaczej.

Pupa warta miliony

Od początku swojej obecności w mediach Kim przykuwała wzrok za sprawą bardzo krągłej pupy, która szybko stała się jej znakiem rozpoznawczym. Już w 2007 spekulowano, czy celebrytka i jej bujne kształty to zasługa genów, czy raczej interwencji chirurga plastycznego. Kim niestrudzenie dementowała plotki o implantach pośladków, pokazując nawet w rodzinnym reality-show ujęcia z wizyty, gdzie... wykonano rentgen jej pupy.

I choć na zdjęciu rentgenowskim nie ma śladu po interwencji chirurga, nie ma wątpliwości, że tyłek gwiazdy z roku na rok robi się coraz bardziej nienaturalnie większy, a jej obecna sylwetka zaprzecza wręcz prawom fizyki. 

Kpina z instytucji małżeństwa

Jednym z największych skandali w karierze i życiu Kim, po którym wieszczono jej rychły koniec kariery, było jej nieudane małżeństwo z koszykarzem NBA, Krisem Humphries. Para zaręczyła się w maju 2011 po zaledwie sześciu miesiącach związku, a w sierpniu odbył się wielki ślub, transmitowany oczywiście w rodzinnym reality-show. 

Bajkowa ceremonia skupiła ogromną uwagę mediów, ale ku zaskoczeniu wszystkich, 72 dni później Kim złożyła pozew o rozwód. Decyzja o rozstaniu wzbudziła ogromne kontrowersje, a media oskarżyły celebrytkę o to, że ślub był tylko wykalkulowanym trikiem marketingowym, mającym przynieść jej pieniądze i atencję prasy. 

Powstała nawet specjalna petycja o zdjęcie z anteny wszystkich programów telewizyjnych mających coś wspólnego z Kardashiankami jako formę protestu. Kim zaprzeczała, że ślub był PR-ową sztuczką, ale po raz pierwszy w jej karierze wydawało się, że to naprawdę koniec jej 15 minut sławy

Kim Kardashian West

Zdecydowanie dłużej trwało małżeństwo Kim z Kanye Westem. Celebrytka zaczęła spotykać się z raperem na początku 2012, gdy formalnie była jeszcze żoną Humphriesa. 

Początkowo tej dwójce nie dawano wielkich szans, ale kolejne miesiące mijały i wszystko zaczęło wskazywać na to, że ich relacja jest poważna. Raper postanowił też zafundować swojej partnerce totalną metamorfozę i z szafy Kim zniknęły tandetne do tej pory stylizacje, a w ich miejsce sztab stylistów przygotował kreacje największych marek, które szybko zrobiły z Kardashianki ikonę stylu. W 2014 zakochani powiedzieli sobie "tak" podczas ceremonii ślubnej we włoskiej Florencji. Ich małżeństwo było nieustannie obiektem licznych spekulacji medialnych, a małżonkowie wylądowali nawet na okładce amerykańskiego Vogue’a, co dla wielu było symbolem upadku magazynu. 

Para doczekała się czwórki dzieci, a każde z nich dostało oryginalne imię: North, Saint, Chicago i Psalm. Kim nigdy nie ukrywała, że nie dość, że miała trudności z zajściem w ciążę, to przebieg i rozwiązania pierwszych dwóch były dla niej bardzo traumatyczne, a lekarze zalecili jej, aby nie decydowała się na kolejne. Z uwagi na to, przy powiększaniu rodziny Kim i Kanye zdecydowali się na wynajęcie surogatki.

Niestety, na początku 2021 Kim i Kanye zdecydowali się na rozwód, a gwoździem do trumny ich małżeństwa były polityczne ambicje Westa, który w 2020 wystartował w wyborach na prezydenta USA, ponosząc sromotną porażkę

Strach o życie

2 października 2016 świat obiegła szokująca informacja - Kim Kardashian została w Paryżu ofiarą napadu z bronią, podczas którego skradziono jej biżuterię wartą 10 milionów dolarów. Pięciu mężczyzn przebranych za policjantów włamało się do apartamentu gwiazdy, która do stolicy Francji przyleciała brać udział w Paryskim Tygodniu Mody, gdzie następnie ją związano i grożono śmiercią.

Ostatecznie złodzieje zabrali drogocenną biżuterię i uciekli. Biorąc pod uwagę sceptyczne podejście mediów do rodziny Kardashianów, również i tym razem sugerowano, że mamy do czynienia z kolejną PR-ową sztuczką.  W styczniu 2017 francuska policja zatrzymała siedemnaście osób podejrzanych w tej sprawie, a w 2020 potwierdzono, że zarzuty zostaną postawione ostatecznie 12 osobom. Wygląda na to, że ta traumatyzująca sytuacja wydarzyła się naprawdę.

Legalna celebrytka

Brzmi to jak scena z filmu "Legalna blondynka", ale Kim Kardashian postanowiła zostać prawniczką, chcąc iść w ślady swojego nieżyjącego ojca, Roberta Kardashiana. 

Celebrytka podobno poważnie podchodzi do nauki, a mimo braku formalnej edukacji w tym kierunku, zdążyła odnotować już pierwsze sukcesy. Kim lobbowała w 2018 za uwolnieniem Alice Marie Johnson, która dostała dożywocie za swoje pierwsze wykroczenie narkotykowe, spotykając się w tej sprawie m.in. z prezydentem Stanów Zjednoczonych, Donaldem Trumpem. 

Sprawa zakończyła się sukcesem, a od tamtej pory Kardashianka żywo interesuje się reformą amerykańskiego więziennictwa i choć wielu kpi z jej prawniczych zapędów, nie można odmówić jej jednego - kolejnego, zaskakującego pomysłu na siebie. 

Czy jest coś, czego można życzyć Kim Kardashian? Cynicy powiedzieliby, że kolejnego medialnego małżeństwa albo mniej lub bardziej wyreżyserowanych dramatów, które pozwolą rozbudowywać jej miliardowe imperium. 

A może, tak po prostu, wszystkiego najlepszego?

Zobacz także:

Smutne, jak upokorzyli Frąckowiak! I to na oczach całej Polski 

Ogórek i Jakimowicz ujawnili prawdę o swojej relacji! A jednak 

Tak się bawi w USA! Półnagie zdjęcie hitem sieci 

Przemysław Czarnek wprowadza... nowy przedmiot do szkół!


Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »