Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kayah: Czy zabolały ją słowa byłego męża?

Kayah (50 l.) miała prawo poczuć się urażona niedawnym wyznaniem Rinke Rooyensa (48 l.).

Choć ich małżeństwo rozpadło się 16 lat temu (rozwiedli się w 2010 roku, po 8 latach separacji), wciąż byli z sobą bardzo blisko. I to nie tylko dlatego, że łączy ich syn, 20-letni dziś Roch.

Reklama

Mimo rozstania piosenkarka i producent żywili dla siebie wiele ciepłych uczuć. Podkreślali, że rozpad małżeństwa był dla nich wielką porażką.

Mimo separacji razem spędzali święta, dzwonili do siebie w rocznicę ślubu, a na urodziny wysyłali kwiaty. - Moją wielką miłością był mój mąż - wyznała w jednym z wywiadów gwiazda. - To była miłość od pierwszego wejrzenia - dodała.

Zapewne więc musiały zaboleć ją słowa Rinkego, które wypowiedział on w swoim najnowszym wywiadzie. - Pierwszy raz w dojrzałym życiu jestem szczęśliwie zakochany - powiedział producent.

Miał na myśli swoje uczucie do byłej partnerki Jana Kulczyka, Joanny Przetakiewicz. Para spotyka się od kilku miesięcy, ale po raz pierwszy oficjalnie pokazali się dopiero niedawno na jednej z branżowych imprez.

Wprawdzie na bankiet przybyli oddzielnie, ale wyszli już razem, pozwalając sobie na nieśmiałe czułości. Wcześniej paparazzi przyłapali ich na wspólnym wypadzie do Londynu.

To nie jest pierwszy związek Rinke od rozstania z Kayah. Wcześniej spotykał się m.in. z Malwiną Wędzikowską i Katarzyną Wołejnio. Jednak jego wypowiedź może świadczyć o tym, że to pierwsze uczucie, którego jest pewien.

Kayah zapewne cieszy się, że były mąż jest szczęśliwy, lecz być może teraz, po jego ostatniej wypowiedzi, przestanie zasypywać go komplementami.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Kayah

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje