Reklama

Reklama

Reklama

Katarzyna Dowbor przechwala się: Jestem z pokolenia, które nie miało cellulitu!

Okazuje się, że cellulit jest zmorą nie tylko zwykłych Polek, ale dopada także przywiązujące ogromną wagę do swego wyglądu celebrytki. Tego problemu nie ma na szczęście Katarzyna Dowbor (55 l.), czym oczywiście postanowiła się pochwalić!

Tej przypadłości wstydzi się niemal każda kobieta.

Na pewno powodem do dumy nie jest on także dla znanych z pierwszych stron gazet gwiazd, które chciałyby zawsze prezentować się idealnie.

Mało która celebrytka przyznaje się otwarcie do posiadania pomarańczowej skórki.

Ostatnio otwarcie opowiedziała o tym Dorota Gardias, która od kilku miesięcy narzeka na zmiany na jej ciele po ciąży.

Jej walka z cellulitem była bardzo długotrwała i żmudna, ale chyba zakończyła się sukcesem...

Reklama

"Żadne kremy nie pomogą. Mogę polecić tylko takie urządzenie, które zasysa skórę i jednocześnie rozwałkowuje. Modeluje świetnie. Ja po ciąży z tego korzystała, działa rewelacyjnie" - radzi Dorota na łamach "Faktu".

Takich problemów nie ma za to Kasia Dowbor, która w ogóle uważa, że to jakiś nowy wymysł i za jej czasów czegoś takiego nie było!

"Ja jestem z innego pokolenia, które nie miało cellulitu. Teraz jest pokolenie, które je jakieś świństwa.

My byliśmy chowani na normalnych kurach. Myślę, że to z ilości chemii, którą dokłada się do jedzenia i to jest poważny kłopot. Tej chemii jest za dużo" - oznajmia Dowbor.

Myślicie, że faktycznie nigdy nie miała cellulitu?


pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Dowbor

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy