Przejdź na stronę główną Interia.pl

Katarzyna Dowbor idzie pod nóż?

Katarzyna Dowbor (58 l.) poważnie rozważa poddanie się operacji usunięcia tarczycy.

Dziennikarka od lat regularnie przyjmuje leki, jest zdyscyplinowaną pacjentką, mimo to choroba komplikuje jej życie.

Reklama

- Chciałaby być babcią na pełen etat i pomagać synowej w opiece nad dziećmi. Tymczasem często bywa przemęczona i nawet dłuższy odpoczynek tego nie zmienia - mówi "Rewii" znajoma Dowbor.

Dodatkowo gwiazda jeździ po całej Polsce i kręci program "Nasz nowy dom". Już ostatnie miesiące pokazały jej, że nie może spędzać z wnuczką Janiną (8 l.) tyle czasu, ile by chciała.

Wiadomość, że kilka dni temu Joanna Koroniewska (39 l.) i Maciej Dowbor (39 l.) po raz drugi zostali rodzicami, uszczęśliwiła dziennikarkę, sprawiła też, że Katarzyna Dowbor zaczęła poważnie rozważać poddanie się operacji.

- Cały czas jestem pod kontrolą lekarzy. Ostateczna decyzja nie została jeszcze podjęta - podkreśla.

Udany zabieg bardzo poprawiłby jakość jej życia. Nie musiałaby już tak często badać poziomu hormonów i przyjmowałaby stałą dawkę leków. Mogłaby być bardziej pomocna bliskim. Zanim jednak podejmie ostateczną decyzję, dziennikarka postanowiła zwrócić uwagę na społeczny problem lekceważenia chorób tarczycy.

Od połowy lutego razem z innymi gwiazdami pojawia się na plakatach propagujących akcję "Tarczyca - otocz ją opieką". Spędza też z synem i jego rodziną tyle czasu ile to możliwe. Niedawno pomogła im urządzić dziecięcy pokoik dla nowego członka rodziny. Często zabiera też starszą Janinę na spacery do parku.

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Katarzyna Dowbor

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje