Przejdź na stronę główną Interia.pl

Kasia Cichopek i Marcin Hakiel zbijają kokosy na młodych parach. To był strzał w dziesiątkę

Katarzyna Cichopek (35 l.) wreszcie odzyskała radość życia! Aktorka wraz z mężem Marcinem Hakielem (35 l.) ma co świętować.

Wspólnie zażegnali problemy finansowe, z którymi zmagali się od dłuższego czasu. Ale też mogą mówić o sukcesie, bowiem ich szkoły tańca przeżywają prawdziwy renesans! Wszystko za sprawą oferty dla nowożeńców. Kurs "Nauka pierwszego tańca" cieszy się ogromnym zainteresowaniem.

Reklama

- Nie da się ukryć, że para młoda po takim kursie podnosi estetykę wesela. Ustawiamy całą choreografię od wejścia na parkiet do zejścia. Często udział w pierwszym tańcu biorą także świadkowie - zdradza szczegóły Marcin.

Pary mają do wyboru trzy pakiety: srebrny, złoty i platynowy, w zależności od ilości godzin. Małżonkowie dobrze wiedzieli, że taki kurs to strzał w dziesiątkę. Decydując się na poszerzenie oferty, doskonale pamiętali swoje wesele w Zakopanem i to, że ich pierwszy taniec zrobił na gościach ogromne wrażenie.

Poznali się jesienią 2005 roku na planie "Tańca z gwiazdami". Po ponad miesięcznych przygotowaniach byli już razem i ostatecznie wygrali drugą edycję programu. Po tym sukcesie otworzyli szkołę tańca. Marcin Hakiel nie wziął udziału w kolejnych edycjach, bo bez reszty poświęcił się nowemu biznesowi.

- Wiedzieliśmy, że ludzie nas polubili, dlatego postanowiliśmy stworzyć coś dla siebie - wspominał tancerz. Otwierali kolejne szkoły, rozwijali się. Byli już rodzicami Adasia (8 l.), potem na świat przyszła Helenka (4 l.). Aby rodzinie żyło się wygodnie, kupili dom w Wilanowie. I choć potem wpadli w kłopoty finansowe, szczęśliwie dzisiaj wyszli na prostą. Ciężko pracowali. Nie obyło się też bez większych zgrzytów...

- Mieliśmy gorsze chwile i być może gdybyśmy nie wzięli ślubu, łatwiej byłoby zakończyć wszystko jednym ostrym cięciem. Powiedzieć sobie: Do widzenia, zaczynam wszystko od nowa! Ale my przecież składaliśmy sobie przysięgę, mamy dzieci i choćby dla nich warto się starać. Codziennie walczymy o nasz związek - zdradziła Katarzyna.

Dzisiaj żyją o wiele spokojniej i bez lęku, co będzie jutro. Są szczęśliwi, że udało im się przetrwać ten trudny czas i mogą dawać odrobinę radości tym, którzy przygotowują się do swojego najważniejszego dnia w życiu.

***

Zobacz więcej:

Reklama

Najlepsze tematy

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje