Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Karol Strasburger i Małgorzata Weremczuk wzięli ślub w sekrecie. Tak wyglądała uroczystość

Dała mu siłę, by mógł dalej żyć

Dzień ślubu był radosny, romantyczny, ale i pełen wzruszeń. Gdy z głośników na powitanie popłynęły dźwięki walca wiedeńskiego z "Nocy i dni", Małgosia i Karol nie potrafili ukryć łez...

Reklama

- Na mojej drodze los postawił wspaniałą kobietę. Mądrą, troskliwą, czułą. Małgonia wniosła do mojego życia radość i światło. Pozwoliła mi przetrwać trudny czas i uwierzyć, że jeszcze mogę być szczęśliwy. Dziękuję Ci za to, żono - tymi słowami zwrócił się do ukochanej ze sceny...

Pani Strasburger także miała wokalny prezent dla męża. Wykonała utwór z repertuaru Hanny Banaszak. Jej znakomity głos wprawił gości w zachwyt. "Bo ja, pogoda ducha twa, gdy potrzebujesz mnie, po prostu zjawiam się" - śpiewała. Można rzec, w życiu, jak w piosence...

Każde z nas przeszło długą drogę

Miłość pary zrodziła się po latach przyjaźni. Poznali się w 2006 r. na weselu u przyjaciół. Ona była wówczas wokalistką i agentką Macieja Kuronia. Ich znajomość rozwinęła się trzy lata później, gdy pracowała jako menadżerka restauracji, do której Strasburger przyjeżdżał ze swoją żoną.

Panie zaprzyjaźniły się, ale tę relację przerwała choroba oraz śmierć pani Ireny w 2013 r. Małgorzata bardzo przeżyła ten splot nieszczęśliwych zdarzeń, pomogła przetrwać Karolowi dramatyczny czas. To wtedy poprosił ją, by pomogła mu zorganizować na nowo zawodowe sprawy. Powoli dzięki niej porządkował się jego świat. On też był dla niej wsparciem.

Gdy jej małżeństwo przechodziło długi kryzys szukał rozwiązań, jak mogłaby temu zaradzić. Oboje po trudnych doświadczeniach stawali się sobie coraz bliżsi. Dziś są dla siebie sensem życia.

- Każde z nas przeszło długą drogę, na której los stawiał nam życiowe zakręty  i to nas połączyło. Dziś wiem, że  z Małgosią  mogę stworzyć prawdziwy, ciepły, pełen miłości dom -  powiedział nam aktor rok temu. Teraz spełniły się jego słowa.

K. Rędaszka

***

Zobacz więcej materiałów:

Dowiedz się więcej na temat: Karol Strasburger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje