Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Karol Strasburger i jego żona Małgorzata przeżyli koszmar!

"Chcę być jak najlepszym ojcem, dlatego rezygnuję z wielu rzeczy, by spędzać jak najwięcej czasu z córką. Nie muszę być na rautach, turniejach tenisowych, bo jest ktoś ważniejszy, kto mnie potrzebuje. My nie zamierzamy mieć żadnej niani i nie oddamy Laury do żłobka" - przekonuje. 

Reklama

Bo nie wyobraża sobie, by ominęły go tak ważne chwile, jak choćby ta, gdy Laura pierwszy raz wypowiedziała słowo: tata. "Miałem łzy w oczach..." - wyznaje aktor.  

Jednak prócz radości nie brakowało też bardzo trudnych momentów. Nigdy nie zapomną dnia, w którym mała połknęła listek tui i omal nie doszło do tragedii. 

"Laura zaczęła się dusić. Na szczęście był przy mnie Karol. Błyskawicznie podjęliśmy reanimację, takie ekstremalne sytuacje są wpisane w rodzicielstwo" - opowiada Małgorzata, dodając: "Lolek jest ojcem zaangażowanym na każdym etapie rozwoju i wychowania dziecka, i podziwiam go za to" - twierdzi. 

I nie ma do niego pretensji o to, że czasem przez kilka dni musi zostać z maleńką sama, bo on jest na planie filmowym. A wręcz przeciwnie, pomimo ogromu obowiązków macierzyńskich, jako jego menadżerka wspiera męża, czego efektem są nowe projekty. 

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Karol Strasburger

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »