Przyjęło się uważać, że gwiazdy, zawodowo zajmujące się muzyką, zwykle wypadają dobrze na parkiecie "Tańca z gwiazdami", otwiera się w nowym oknie.
Rzeczywiście, na ich korzyść przemawia wrodzone poczucie rytmu oraz podstawy ruchu scenicznego, które wykorzystują podczas swoich występów.
Kaeyrze kiepsko szło w "Tańcu z gwiazdami"
Jednak, jak już wiele wokalistek i wokalistów przekonało się w "Tańcu z gwiazdami", opanowanie zaawansowanych technicznie choreografii to wyzwanie o zupełnie innej skali.
Pierwszy taniec Kaeyry, otwiera się w nowym oknie i partnerującego jej Kacpra Rutki został oceniony na 26 punktów, jednak potem było już tylko gorzej. Najwyższe noty, bo aż 37 punktów para otrzymała w trzecim odcinku, ale tylko dlatego, że tego wieczoru oceniało pięcioro jurorów, z zaproszoną gościnnie Marylą Rodowicz, otwiera się w nowym oknie.
Kaeyra komentuje swoje odpadnięcie z "Tańca z gwiazdami"
Sama Kaeyra nie sprawiała wrażenia zdziwionej, gdy pod koniec czwartego odcinka czekała na werdykt wraz z inną zagrożoną odejściem parą, Joanną Jędrzejczyk, otwiera się w nowym oknie i Kamilem Kuroczko.
Kiedy okazało się, że to jednak ona i Kacper muszą pożegnać się z show, wyznała w rozmowie z "Faktem", że z programu zachowa same dobre wspomnienia:
"Czuję naprawdę ogromną wdzięczność, że mogłam być częścią tego programu. To było dla mnie zupełnie nowe doświadczenie. Myślałam, że to będzie tylko nauka tańca, a poznałam ludzi, którzy zostaną w moim życiu na zawsze. Kacper nauczył mnie bardzo dużo nie tylko o tańcu, ale też o mnie samej".
Uczestnicy "Tańca z gwiazdami" zawsze są zgodni co do tego, że program ich odmienił i sprawił, że inaczej spojrzeli na taniec. Jak wyjaśnił Rutka w rozmowie z "Faktem":
"Gdybym miał to podsumować jednym zdaniem: ten program po prostu odczarował mi taniec. To była naprawdę fantastyczna przygoda. Dziękujemy za całą konstruktywną krytykę. Zgadzamy się z uwagami, które usłyszeliśmy. Chcieliśmy cały czas pracować nad tą siłą, którą Karolina w sobie ma. Oczywiście, że chcielibyśmy zostać dłużej - to wspaniałe miejsce, świetni ludzie i atmosfera, każdy by chciał".
Kaeyra zdążyła spełnić swoje największe marzenie
Jak zapewnia Kaeyra, werdykt przyjmuje z pokorą, uwagi jurorów też. Przypomniała przy okazji, że dla niej najlepszym sposobem wyrażania siebie jest śpiewanie, czego dowiodła wplatając krótki popis wokalny w swój ostatni występ na parkiecie:
"Dla mnie śpiewanie to zupełnie naturalna rzecz i nie muszę się na nim nadmiernie skupiać. Bardzo chciałam to zrobić i cieszę się, że udało się to zrealizować, zanim odpadłam. To było dla mnie świetne podsumowanie i wymarzone zakończenie tej drogi . Wierzę, że wszystko jest po coś i po prostu tak miało być. Jurorzy się znają, a my daliśmy z siebie wszystko".
Zobacz też:








