Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Julia Pietrucha: Jej były partner nadal jest rozżalony!

Kiedyś był dla niej wszystkim. Dziś z byłym narzeczonym kontaktu nie ma. A on czuje się oszukany!

Na zdjęciach, które zamieszcza na swoim profilu w Internecie, widać uśmiechniętą, pewną siebie i zadowoloną z życia dziewczynę. Julia Pietrucha (29 l.) cieszy się życiem i czerpie z niego garściami. Żyje jak chciała: dużo podróżuje i śpiewa, spotyka się z przyjaciółmi. Nie ma już jednak wśród nich Amerykanina, wieloletniego partnera, Iana Dow. Ich drogi rozeszły się.

Reklama

Po miłości pozostały wspomnienia i... wspólnie zrobiona płyta "Parsley" Krążek zdobywa nagrody, ale stał się też kością niezgody między byłymi kochankami. Ian Dow mówi tygodnikowi "Świat i ludzie": - Wyjechaliśmy z Julią na Hawaje. Potem zostałem w Ameryce, po części dlatego, że zacząłem wprowadzać płytę na rynek amerykański. Wkrótce potem Julia zerwała ze mną.

Jego zdaniem poszło właśnie o płytę. - Julia uważała, że jeśli moje nazwisko będzie związane z jej muzyką, to ludzie pomyślą, że to ja zrobiłem wszystko, a ona tylko zaśpiewała. To było szalone myślenie, bo wszyscy wiedzą, że jest utalentowana muzycznie. Nie nalegałem, by moje nazwisko znalazło się na tej płycie - mówi Ian.

Jednocześnie dodaje, że aktorka do tej pory nie określiła jego roli w tym projekcie. - Napisałem większość słów każdej piosenki, wyprodukowałem cały album, stworzyłem wszystkie rysunki i zaprojektowałem 48-stronicową książeczkę dołączoną do CD. Wprowadzałem do obrotu, reklamowałem, zrobiłem stronę internetową... lista jest długa... Nie dostałem ani grosza - tłumaczy rozżalony.

Para była razem przez siedem lat. Ian dla ukochanej przeprowadził się do Warszawy, świetnie gotował. Razem zwiedzali świat. - Nie byliśmy małżeństwem. Kilka lat temu zaręczyliśmy się w Polsce, ale małżeństwo nie było dla nas ważne, nie jesteśmy religijni - opowiada Ian. Po rozstaniu został w Stanach z jedną walizką, w kąpielówkach i koszulce. Pomogła mu rodzina.

Dziś żyje szczęśliwie. Kupił stary ambulans, przerobił go i podróżuje. To najlepszy dom, jaki ma. Niedawno był w Salwadorze, w Nikaragui, planuje podróż wzdłuż wybrzeża Morza Karaibskiego. A Julia? Nie mają kontaktu. On zachował wiele dobrych wspomnień. - Myśl o jej chciwości nawiedza mnie czasem, ale to jedyna negatywne uczucie - mówi i dodaje: - Ona czuje, że ma jakiś dług wobec tego, co razem przeżyliśmy, czuje ból, kiedy wykonuje naszą muzykę. Nie chcę, by zmieniła się w zgorzkniałą starą kobietę, żyjącą w kłamstwie (...) - dodaje jej były chłopak.

Julia Pietrucha nie odpowiada na pytania tygodnika.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Julia Pietrucha

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »