Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Joanna Kurowska: Życie znów boleśnie ją doświadcza!

Joanna Kurowska (54 l.) przeszła w życiu naprawdę wiele. Gwiazda wyznała jakiś czas temu, że w dzieciństwie zmarł jej brat, a także straciła dziecko. Niedawno odszedł jej ukochany tata, a mama trafiła do szpitala. Czy gwiazda wyczerpała już serię nieszczęść?

Od miesiąca tata aktorki Joanny Kurowskiej leżał na oddziale intensywnej terapii. Miał problemy z oddychaniem.

Reklama

Niestety, przegrał walkę o życie. W tym samym czasie do szpitala trafiła też mama aktorki.

Od dawna choruje na Parkinsona i ma problemy z sercem. Dwukrotnie straciła przytomność i jej stan jest poważny…

Takiej kumulacji nieszczęścia Joanna Kurowska nie przeżywała od 4 lat, kiedy pożegnała swego męża Grzegorza Świątkiewicza (†55). 

Wtedy zawalił się jej świat. Została sama z nastoletnią córką. Musiała zmobilizować wszystkie siły, by normalnie żyć i wychowywać Zosię. W wychodzeniu na prostą bardzo pomogli jej przyjaciele.

Pani Joanna gra w kilku spektaklach, z którymi jeździ po Polsce, w serialach "O mnie się nie martw", "Blondynka" i "Klan".

 Ale, co najważniejsze, spotkała człowieka, który sprawił, że jej serce znów zaczęło mocniej bić. I choć relacja z przystojnym prawnikiem o imieniu Darek jest związkiem na odległość, bo ukochany aktorki mieszka na Pomorzu i na razie nie może przenieść się do stolicy, zapowiada się na poważną. Aktorka przyznała, że jest zakochana i przyjęła pierścionek zaręczynowy.

Liczne doświadczenia sprawiły, że na świat patrzy z dużym dystansem.

"Ból jest częścią życia. Doświadczyłam wiele dobrego i złego, ale na tym polega pełnia życia. A ono mnie nie oszczędzało. Zaliczyłam wiele upadków. To były śmierci, rozstania, traumy, ale się z tego podniosłam. W dzieciństwie zmarł mój rodzony brat, a zanim urodziła się Zosia, jedno moje dziecko zmarło" – powiedziała w jednym z programów.

Podkreśliła jednak, że mimo to nie obraża się na życie i potrafi doceniać chwile szczęścia, które ono niesie. Dla Zosi starała się być dzielna.

"Muszę ją wychować i pokazać, że życie jest piękne, a nie, że to tylko wielkie pasmo nieszczęść" – przekonywała.



Rewia

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Kurowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje