Przejdź na stronę główną Interia.pl

Joanna Brodzik: Co ją martwi?

Gwiazda chce zapewnić synom szczęśliwe dzieciństwo. Tłumaczy im zagrożenia płynące z internetu. Czy zdoła ich ustrzec przed pokusami?

Synowie aktorskiej pary - Joanny Brodzik (45 l.) i o siedem lat starszego Pawła Wilczaka - Franek i Janek to już duzi chłopcy. Za miesiąc będą świętować dziesiąte urodziny. Dla aktorki zdrowo rozwijające się dzieci to powód do radości. Jednak gwiazda nie ukrywa, że macierzyństwo, choć dostarcza jej wielu pozytywnych emocji, ma dla niej słodko-gorzki smak. Wszystko z powodu dorastających bliźniaków.

Reklama

Joanna coraz częściej dostrzega, jak dużo prawdy jest w przysłowiu "Małe dzieci, mały kłopot. Duże dzieci, duży kłopot". Dokładnie taka sytuacja ma miejsce w jej rodzinie. Z jednej strony aktorkę cieszy, że dorastające pociechy przestały już trzymać się maminej spódnicy. Są świetnymi obserwatorami, potrafią analizować fakty, posługiwać się argumentami w dyskusji, ale chcą też w wielu sprawach decydować o sobie, co będą robić.

Ich zainteresowania są zbliżone do tych, jakie mają ich rówieśnicy - komputer, internet, gry w sieci... Ale to nie koniec. Frankowi i Jankowi marzy się wirtualna sława. - Moi synowie dużo rozmawiają o tym, że chcą zostać youtuberami. To są gwiazdy dzisiejszych nastolatków, ludzie, którzy władają ich wyobraźnią - zdradza Joanna. Artystka nie ukrywa, że taka wizja przyszłości ich dzieci napawa ją lękiem.

A to dlatego, że dobrze zdaje sobie sprawę z zagrożeń czyhających na młodych ludzi, którzy upubliczniają swoje życie. Co więcej, sprzedawanie prywatności może też wiązać się z narażaniem nieświadomych latorośli na przemoc ze strony dorosłych.

Aktorka stara się przestrzec swoje pociechy przed pochopnymi decyzjami, które mogą zaważyć na ich przyszłości. - Tłumaczę im, że pierwsza audycja może stać się tematem rozmowy, kiedy będą starać się np. o stanowisko dyrektora banku, bowiem w internecie nic nie ginie. Dużo na ten temat dyskutujemy - wyznaje Brodzik. Joanna stara się uczulić chłopców na grożące im niebezpieczeństwo. Bez ogródek mówi o tym, jak ważne jest nieprzekraczanie granic prywatności.

Dla niej to też zawsze była sprawa priorytetowa. Gwiazda i jej ukochany nigdy nie udzielili wspólnego wywiadu dotyczącego ich życia, nie zabierali synów na publiczne imprezy, sprzeciwiając się upublicznieniu wizerunku Franka i Janka. Wszystko to wynikało z troski o dobro dzieci.

Rodzice pragną im zapewnić szczęśliwe dzieciństwo, takie jakie mają ich koledzy. Oboje chcą, by chłopcy bawili się na podwórku, jak najwięcej czytali i jak najmniej spędzali czasu przed komputerem. Czy Joannie i Pawłowi uda się ochronić synów przed internetowymi pokusami? I ona, i on mocno wierzą, że właśnie tak się stanie.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Dowiedz się więcej na temat: Joanna Brodzik

Reklama

Reklama

Reklama