Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Joan Collins przyjęła trzecią dawkę szczepionki! Tego jednak nie przewidziała!

88-letnia Joan Collins, czyli słynna Alexis z "Dynastii" oznajmiła właśnie, że zdecydowała się przyjąć trzecią dawkę szczepionki. Aktorka nie przewidziała jednak tego, co stanie się potem i jaką dyskusję w sieci wywołała jej szczere wyznanie...

Serialowa Alexis promuje szczepienia od samego początku, gdy preparaty pojawiły się na rynku. Była też jedną z pierwszych gwiazd, które ogłosiły, że jużprzyjęły szczepionkę przeciw COVID-19. 

"Chcę powiedzieć każdemu, kto obawia się szczepienia, że naprawdę nie ma się czym martwić. To była najłatwiejsza rzecz na świecie, jak niewielkie zadrapanie. Nie czułam bólu, nie miałam później żadnych niepokojących objawów. Po wszystkim wróciłam do domu i wypiłam drinka" - mówiła już w styczniu w jednym z programów. 

Zaapelowała też do fanów o to, by poszli w jej ślady.

Joan Collins apeluje do ludzi

Reklama

Teraz serialowa Alexis ogłosiła, że przyjęła właśnie trzecią dawkę szczepionki na koronawirusa, czyli tzw. booster. Jak podkreślają eksperci, ma ona za zadanie przeciwdziałać spadkowi odporności, który występuje z reguły po upływie kilku miesięcy od pełnego zaszczepienia. Przyjęcie boostera, nazywanego również "dawką przypominającą" zalecane jest zwłaszcza osobom w podeszłym wieku oraz tym z obniżoną odpornością.

Odbiorcy pochwalili aktorkę w komentarzach, podkreślając, że jej decyzja może zainspirować ludzi, którzy wciąż boją się szczepień.

Paulina Sykut-Jeżyna na pokazie mody. Zadała szyku!
Księżna Kate ujawniła pierwsze słowo Louisa. To nie "mama"

pomponik.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »