Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Jadł robaki i spał na mrozie dla roli

Adrien Brody poświęcił się dla sztuki na planie nowego filmu "Wrecked". Aktor spędził mroźną noc bez dachu nad głową i odżywiał się robakami i jagodami, aby jak najlepiej przygotować się do roli mężczyzny, który po wypadku samochodowym musi samotnie przeżyć w dziczy.

Jak donosi serwis WENN, był to nie lada wyczyn dla 37-letniego aktora, który w tym czasie nadal powracał do siebie po chorobie układu pokarmowego, której nabawił się podczas pobytu w Indiach. Brody jednak nie miał wątpliwości, ze podejmie się tego wyzwania.

Reklama

"Choroba bardzo mnie osłabiła, ale mimo to zdecydowałem się spędzić noc w lesie i jeść robaki w lutym w Kanadzie" - powiedział gwiazdor filmu "Pianista". "Jakkolwiek nieprzyjemne było to doświadczenie, pomogło mi szybko przystosować się do nowej roli" - wyjaśnił.

PAP life

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Adrien Brody

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »