Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Henryk Gołębiewski: Znowu trzeba kombinować

Jak układa się teraz panu z córką nastolatką?

Reklama

- Bardzo dobrze. Jest takie przekonanie, że córka zawsze będzie za ojcem. I u nas to się sprawdza. Mnie trudno zdenerwować, a Róża w gorącej wodzie kąpana. A jednocześnie bardzo wrażliwa. Ale nawet jeśli denerwuje się na mnie, to też może. Mi to nie przeszkadza. 

Przekazuje jej pan jakieś życiowe wskazówki?

- Raczej mam świadomość tego, że dziecko bierze przykład z rodziców, zachowuje się tak jak oni. Mówienie w stylu: "zrób tak albo tak" nie ma sensu. Bo dziecko, widząc poczynania rodziców, powinno samo wiedzieć, jak ma się zachować. A przede wszystkim znać podstawowe słowa: przepraszam, proszę, dziękuję. 

Córka podobno obejrzała wszystkie filmy z pana udziałem?

- To prawda. Powiedziała potem do mnie ze śmiechem: Tata jak fajnie zagrałeś, ale byłeś młody, a teraz jesteś stary. A ja jej na to: Ja ci dam stary. I tak sobie żartujemy. Jej rola w serialu na razie była tylko przygodą. Różę teraz bardziej interesuje śpiew i taniec. Z koleżankami układają choreografię, tańczą, potem to nagrywają. Widzę, że sprawia jej to radość. 

Jakie ma pan marzenie na ten kolejny rok?

Żeby praca i zdrowie było. Bo tak jest dobrze, nie ma co tego psuć.         

Rozmawiała Aleksandra Jarosz 

Świat & Ludzie

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Henryk Gołębiewski

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »