Książę Harry wygwizdany na meczu. Wszystko pokazały kamery
Książę Harry w piątek pojawił się na meczu rugby i wywołał poruszenie na widowni, na której zasiadał. Syn króla Karola III wybrał się na rozgrywkę Leicester Tigers i Gloucester, która odbywała się na stadionie Mattioli Woods Welford Road.
Stacja TNT Sports prowadziła transmisję na żywo z wydarzenia. W pewnym momencie kamery uchwyciły siedzącego na trybunach rudowłosego księcia.
Komentator Nick Mullins przedstawił księcia, po czym zwrócił uwagę na reakcję widzów na jego pojawienie się na telebimie.
"Słychać gwizdy" - podaje serwis News 24.
Harry stracił swój najmocniejszy argument. Brytyjczycy pokazali, że nie są po jego stronie
Nieprzyjemne zdarzenie było jasnym wyrazem niezadowolenia publiczności i wskazywało na problemy z postrzeganiem Harry'ego w opinii publicznej po tym, jak naraził się swoimi odważnymi opiniami o rodzinie królewskiej, od której się odciął przed sześcioma laty.
Do tej pory utrzymywał, że Brytyjczycy wciąż go lubią, ale ta sytuacja zaprzecza jego medialnej narracji.
"Kiedy tabloidy go (opisują - przyp. red.), Harry może pozwać je do sądu. Kiedy pałac wysyła chłodny list, może obwiniać ludzi w szarych garniturach. Publiczna narracja (Meghan i Harry'ego - przyp. red.) opiera się na założeniu, że problemem są prasa i dworzanie, a Brytyjczycy tak naprawdę wciąż stoją po stronie Harry'ego" - pisze Tom Sykes w swoim newsletterze "Royalist".
Do tej pory bez kłopotów obarczał winą swoich bliskich i ich wpływy, lecz reakcji ludzi nie może na nich zrzucić.
Zwłaszcza, że to nie pierwszy raz, gdy spotkał się z takim zachowaniem publiczności.
"Został już wygwizdany na trybunach swojej przybranej ojczyzny i na trybunach tej prawdziwej" - napisał.

Zobacz także:








