Córka Wiktora Zborowskiego i Marii Winiarskiej podczas studiów w Hiszpanii poznała Daniela Nevesa. Zakochali się w sobie ze wzajemnością i zamieszkali razem w jego ojczyźnie, w Brazylii.
Przez 15 lat budowali swoje małżeństwo, a w tym czasie doczekali się dwóch córek. I wydawało się, że są ze sobą naprawdę szczęśliwi. Lecz w pewnym momencie Hanna coraz rzadziej publikowała fotki z mężem. To zaniepokoiło jej obserwatorów na Instagramie. Dopytywali, czy między nią a Danielem podziało się coś złego.
Jeżeli jesteś followersem-astronautą, to myślę, że wiesz. Jeśli nie jesteś followersem-astronautą, to myślę, że też jest w miarę oczywiste
Później już oficjalnie ogłoszono, że ona i Neves rozwodzą się. Małżeństwo ostatecznie rozpadło się w zeszłym roku. A teraz Hanna opowiedziała o kulisach rozstania i o tym, że nadal to mocno przeżywa.
Tak naprawdę cały zeszły rok był dla mnie bardzo trudny. Po pierwsze, po 14 latach małżeństwa podjęliśmy decyzję, że koniec, że [mąż - przyp. red.] się wyprowadzi. Trzy lata chodziliśmy na terapię, staraliśmy się, ale w pewnym momencie uznaliśmy, że zrobiliśmy wszystko, co w naszej mocy. Z kochanków staliśmy się przyjaciółmi. W momencie, kiedy kończy się miłość, to tak naprawdę nie ma sensu się męczyć. To jest bardzo przykre i bardzo cały czas mnie to boli. Kiedy nie ma wyjścia, trzeba podjąć męską decyzję
Jej mąż wprowadził się z domu zaraz przed pandemią. Została sama z dwojgiem dzieci, bez fizycznej pomocy ze strony najbliższych, którzy nie mogli przylecieć do niej, do Brazylii. Na domiar złego niania, która jej pomagała, zachorowała na covid i także nie mogła wesprzeć Hanny. Te wszystkie trudne doświadczenia mocno obciążyły psychicznie Zborowską. Musiała skorzystać z pomocy psychiatry i zacząć zażywać leki antydepresyjne. Teraz jest już lepiej. Znalazła nową miłość. Związała się z Marcelem, którego poznała w listopadzie.
Zaczął ze mną rozmawiać i od razu powiedział, że chciałby zaprosić mnie na kolację. Jest ode mnie o 10 lat starszy, jest adwokatem, oprócz tego ma kilka małych biznesów. To bardzo inteligentny, ciepły facet i świetnie tańczy. Tym mnie ujął, bo nikt ze mną nigdy nie tańczył
Na koniec dodała, że obecnie już "nie jest aż tak źle".









