Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Gienek Onopiuk z "Rolnicy Podlasie" w dramatycznej sytuacji! Grozi mu amputacja stopy

Niepokojące wieści płyną od bohatera programu "Rolnicy Podlasie". Gienek Onopiuk trafił do szpitala z powodu bolącej stopy. Jak udało dowiedzieć się Pomponikowi, gwiazdorowi programu może grozić nawet amputacja stopy!

Nie dalej jak tydzień temu, fani programu "Rolnicy Podlasie" zamarli z przerażenia - czołowy gwiazdor telewizyjnego show, Gienek Onopiuk ze wsi Plutycze, trafił do szpitala. 

Okazało się, że w jego stopę wdało się poważne zakażenie, a noga spuchła mu jak balon...

Lekarze zastanawiali się, czy zostawić Gienka w szpitalu, ale ostatecznie podjęto decyzję, że wróci on do domu. 

Ale nie wygląda to tak optymistycznie, jak się mu wydaje. Jak udało nam się dowiedzieć, medycy zapowiedzieli lekkomyślnemu rolnikowi, że jeśli nie dostosuje się do ich zaleceń, może mu grozić nawet amputacja stopy!

Reklama

Dostał zastrzyki i antybiotyk, a to oznacza, że... nie może tknąć alkoholu! 

Obaj panowie mają teraz sianokosy i żniwa, więc trzeźwa głowa i sprawne nogi bardzo się  przydadzą. Zbierają też datki na remont domu i gromadzą materiały budowlane, których ceny, od zeszłego roku poszybowały w górę nawet o 100 procent. 

Na ich płocie wisi skrzynka, do której turyści z ochotą wrzucają pieniądze. 

Trzymamy kciuki za zdrowie bohatera programu "Rolnicy Podlasie" i mamy nadzieję, że wszystko będzie dobrze! 

***
Zobacz więcej materiałów wideo:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Rolnik szuka żony | gienek opioniuk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »