Przejdź na stronę główną Interia.pl
Przejdź na stronę główną Interia.pl

Gary Oliva przyznał się do zabicia małej miss JonBenét Ramsey

54-letni Gary Oliva przyznał się do zamordowania 6-letniej amerykańskiej miss JonBenét Ramsey.

Dziewczynka była uczestniczką licznych konkursów piękności. Jej ciało znalezione zostało w piwnicy rodzinnego domu w Boulder w stanie Colorado 26 grudnia 1996 roku. Zadano jej cios ciężkim narzędziem w głowę.

Reklama

Dotąd sprawa uznawana była za jedną z najsłynniejszych niewyjaśnionych zbrodni w historii. Policja nigdy nie znalazła winnego. Początkowo śledczy o dokonanie zbrodni podejrzewali rodziców dziewczynki i jej 9-letniego brata, analiza DNA zebranego z ciała ofiary jednak oczyściła z podejrzeń członków rodziny.

Teraz pojawił się przełom w sprawie. Gary Oliva, który odsiaduje wyrok 10 lat więzienia za posiadanie dziecięcej pornografii i był podejrzany o uduszenie własnej matki, przyznał się do zamordowania JonBenét Ramsey w listach, które napisał z więziennej celi do Michaela Vaila, swojego szkolnego kolegi.

Mężczyzna miał uczestniczyć w porwaniu dziewczynki w grudniu 1996 roku. W 2016 roku aresztowany został po tym, jak w jego telefonie komórkowym znaleziono dziecięcą pornografię, w tym 335 zdjęć związanych z JonBenét Ramsey.

"Nigdy nie kochałem nikogo tak jak JonBenet, pozwoliłem jej jednak się ześlizgnąć, a jej głowa roztrzaskała się na pół, patrzyłem, jak umiera" - pisze Gary Oliva w liście do przyjaciela.

"To był wypadek. Proszę, uwierzcie mi. Ona nie przypominała innych dzieci".

W innym liście czytamy: "JonBenet kompletnie zmieniła moje życie i usunęła ze mnie całe zło. Tylko jedno spojrzenie na jej piękną twarz, jej lśniącą, piękną skórę i jej ciało bogini. Zrozumiałem, że źle zrobiłem, zabijając inne dzieci. Jednak przez przypadek ona też zginęła i to była moja wina".

Vail podejrzewał Olivę o morderstwo JonBenét Ramsey przez 22 lata, jednak nie miał dowodów.

"Gary zadzwonił do mnie późno w nocy 26 grudnia 1996 roku. Płakał i mówił: Zraniłem małą dziewczynkę" - powiedział Vail w rozmowie z dziennikarzami DailyMail.TV.

"Znałem Gary'ego z czasów licealnych, utrzymywaliśmy kontakt. Kiedy powiedział, że skrzywdził małą dziewczynkę, próbowałem uzyskać od niego więcej informacji. Powiedział mi tylko, że jest w rejonie Boulder w Kolorado".

Gdy w 1996 roku Vail dowiedział się o zbrodni z gazety, poinformował policję o rozmowie z Garym. Funkcjonariusze jednak nie podjęli tropu. Trzy miesiące później próbował się dowiedzieć, na jakim etapie jest śledztwo, wówczas przekierowany został na automatyczną sekretarkę.

Obecnie sprawą ponownie zajmują się śledczy. Emerytowany detektyw z wydziału zabójstw w Colorado Springs, Lou Smit, który został wynajęty przez biuro prokuratora okręgowego w Boulder, aby pomóc w śledztwie, powiedział w programie CBS w październiku 2002 roku, że Oliva był jednym z podejrzanych.

Istniały bowiem dowody, że kilku mężczyzn, w tym on, włamało się do domu rodzinnego JonBenet w grudniu 1996 roku, zostawiając list z żądaniem okupu w wysokości 118 tys. dolarów.

Co ciekawe, przez policję Oliva był zarejestrowany jako "przestępca seksualny" i zameldowany niedaleko domu JonBenet Ramsey. Po śmierci dziewczynki pojawił się zresztą pod jej domem. 

W 2000 roku został zatrzymany za posiadanie narkotyków i broni. Policja pobrała wówczas próbkę jego DNA. Nie pasowało ono jednak do tego znalezionego na miejscu zbrodni.

Dziewczynka miałaby dzisiaj 28 lat.

***

Zobacz więcej materiałów:

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje