Materiał zawiera linki partnerów reklamowych
Gabriel Fleszar, otwiera się w nowym oknie 27 lat temu nagrał wielki hit, wystąpił w filmie Bogusława Lindy, otwiera się w nowym oknie i jego kariera nagle wyhamowała.
Po latach Fleszar lubi podkreślać w wywiadach, że dobrze wspomina swoją nagłą sławę, bo dzięki niej może funkcjonować jako artysta niezależny.
Gabriel Fleszar wolał się trzymać z dala
Gabriel Fleszar w 1999 roku podbił listy przebojów utworem "Kroplą deszczu", potem zagrał u boku Anny Przybylskiej, otwiera się w nowym oknie w "Sezonie na leszcza" i nagle zniknął z głównego nurtu show biznesu.
Jak wyznał kilka miesięcy temu w rozmowie z "Super Expressem", docenia to, co spotkało go blisko 3 dekady temu, ale nie chciałby tak żyć na co dzień:
"Do tej pory jestem bardzo wdzięczny, że dzięki tej piosence, powiedzmy, prawie po 30 latach, funkcjonuję jako artysta niezależny".
Gabriel Fleszar: skusił go show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo"
Do głównego nurtu show biznesu Fleszar zdecydował się wrócić specjalnie dla jednego programu.
Show "Twoja Twarz Brzmi Znajomo", otwiera się w nowym oknie daje możliwość wykorzystania zarówno doświadczenia wokalnego, jak i aktorskiego, czyli obu artystycznych pasji Fleszara. Jak wyznał w najnowszym podcaście "Faktu", było to fascynujące przeżycie:
"W tym programie widać, że ta stara dobra szkoła charakteryzacji wciąż idzie do przodu i się rozwija. To dla mnie też był argument: doznanie czegoś totalnie nowego i zamienienie się w kogoś totalnie innego".
Oglądaj "Twoja Twarz Brzmi Znajomo" w Polsat Box Go
Gabriel Fleszar nie ogląda swoich występów. Dla "TTBZ" zrobił wyjątek
Gabriel Fleszar wziął udział w 23. edycji show. Jak wiadomo, nie jest to program transmitowany na żywo. Odcinki, które obecnie są emitowane, zostały nagrane wiosną tego roku. Jak wyznał Fleszar, niektóre występy jego samego zaskoczyły:
"Zazwyczaj nie oglądam swoich występów, ale w tym programie jest inaczej. Skończyliśmy nagrywać pod koniec maja, to jesteś ciekawy, co tam się wydarzyło. Czasami te wrażenia są totalnie odmienne, na przykład ja miałem wrażenie, że moja pierwsza postać kobieca, Maggie Reilly poszła mi bardzo dobrze, a potem oglądam odcinek: rany, jak ja fałszowałem! I przypominam sobie, że to nagrywałem po nocy zarwanej, a brak snu jest dla wokalisty najgorszy".
Jak wyznał Fleszar, idąc do programu miał nadzieję, że zdarzy mu się magiczny moment, gdy wszystkie nieprzewidywalne czynniki złożą się w perfekcyjną całość, która stanie się dla wokalisty powodem do dumy. Z jego wspomnień wynika, że spełnił to marzenia, ale nie wie na pewno, bo jeszcze nie oglądał tego odcinka:
"Wydaje mi się, że taki 'magic moment' udało mi się osiągnąć, w odcinku, który dopiero będzie emitowany. Oprócz tego miałam trzy bardzo dobre występy, według mnie, trzy czy cztery dobre, a reszta to były takie występy na przetrwanie".

Zobacz też:
Materiał zawierał linki partnerów reklamowych








