Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Ewa Lassek: Alkohol zniszczył jej życie!

 To było u niej w jakimś stopniu rodzinne: jej brat Adam był alkoholikiem, alkohol stał się przyczyną jego przedwczesnej śmierci. Z powodu picia straciła nawet pracę – przywrócono ją po interwencji Jarockiego. 

Reklama

W Krakowie było jeszcze gorzej. Tym bardziej, że w środowisku spędzało się wspólnie całe dnie i noce, a alkohol lał się strumieniami. Po spektaklu – na rozluźnienie, przed spektaklem – dla kurażu. 

W garderobie, mieszkaniu, restauracji SPATiF-u przy Placu Szczepańskim. Trudno było sobie wyobrazić spotkanie towarzyskie bez alkoholu.

Stan powszechnego środowiskowego zbratania pogłębiała sytuacja mieszkaniowa: mieszkano blisko siebie, niektórzy aktorzy i reżyserzy, jak Konrad Swinarski czy Ewa Lassek i Jerzy Jarocki, w pierwszych krakowskich latach zajmowali pokoje teatralne nad sceną.

Teatr był ich całym światem. Jarocki pochłonięty był nim bez reszty. Mówiono, że tylko za pośrednictwem sztuki teatralnej potrafił wyrażać emocje. Cenił Ewę jako aktorkę, ale nie obsadzał jej często w sztukach, które reżyserował.

Jednak liczył się z jej zdaniem. Ona z kolei uważała go za wybitnego twórcę. Kochali się, ale wspólne życie stawało się męką. Przyjście na świat córki Bogdany (zwanej Naną) oznaczało kolejne problemy. 

Dziecko urodziło się z poważną wadą nóżki. Oboje zrobili wiele, by wyprowadzić je z kalectwa: mała przeszła operacje, spędzała miesiące w szpitalach i sanatoriach. Jarocki umożliwił jej trzyletnią kurację na Syberii. 

Elżbieta Konieczna, autorka biografii reżysera, stworzonej na podstawie rozmów ze znajomymi rodziny pisze, że właśnie wtedy choroba alkoholowa Ewy Lassek nasiliła się. 

Była też wobec córki twarda i nieustępliwa. Stworzyła zasady, których sama nie była w stanie przestrzegać.

Z czasem alkoholowe sytuacje stawały się coraz bardziej kłopotliwe. Barbara Horawianka pamięta, jak w latach 70. Jerzy Jarocki dzwonił do jej męża, Mieczysława Voita, z prośbą, by zabrał pijaną Ewę z prób „Ślubu” w Teatrze Dramatycznym w Warszawie, bo wygłaszała uwagi i „reżyserowała mu spektakl”. Voit, który znał Lassek ze studiów, przyjeżdżał i gdzieś ją zabierał. Rozumiał ją doskonale. Sam też był alkoholikiem.

Czytaj więcej na następnej stronie...

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Lassek

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »