Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Ewa Kasprzyk: Ludzie ze Skolimowa pytają, gdzie powiększa się waginę

Ewa Kasprzyk (58 l.) ma żal do jednego z tabloidów, że posądził ją o waginoplastykę.

Aktorka przyzwyczaiła swoich fanów do tego, że mówi o rzeczach, o których inni wstydzą się nawet pomyśleć.

Reklama

Jest odważna, nie ma dla niej tematów tabu. Jej wypowiedzi na temat seksu po 50. są szeroko komentowane w mediach - ona sama zresztą jest twarzą kampanii Manifest 5.0, której celem jest zachęcanie Polaków 50 plus do wykonywania testów w kierunku HIV.

Nie wszystkie jednak jej słowa odbierane są tak, jakby sobie tego życzyła.

Aktorka kilka lat temu pojawiła się w programie "Dobrenocki", gdzie pół żartem pół serio rozmawiała na temat powiększenia waginy.

Gdy obecny w studiu lekarz tłumaczył, że zabieg polega na wstrzyknięciu w to miejsce kwasu hialuronowego, dzięki czemu zwiększa się rozkosz w sytuacjach intymnych, Kasprzyk nie kryła ciekawości.

Dziś żałuje swojej wizyty w programie, bo jak mówi, "nawet ludzie ze Skolimowa [chodzi o Dom Artystów Weteranów Scen Polskich] uwierzyli, i pisali do niej z pytaniem, gdzie się to robi".

"Brałam w nim udział, otwarcie rozmawialiśmy o seksie. Później w jednym tabloidzie napisano w wulgarny sposób, że chcę powiększyć intymną część ciała, bo mam młodego kochanka. Aż się popłakałam, bo nic takiego nie powiedziałam" - żali się Kasprzyk "Super Expressowi", dementując tym samym informację, że coś TAM powiększała.

Dowiedz się więcej na temat: Ewa Kasprzyk

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje