Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Elżbieta Czyżewska: Smutne losy gwiazdy polskiego kina

W Nowym Jorku Elżbieta nie dostawała ról do zagrania, chociaż uporczywie uczyła się języka. Wkrótce okazało się także, iż miłość do Davida była tylko zauroczeniem.

Reklama

Przepaść kulturowa była między nimi ogromna, nie mówiąc o możliwości normalnego porozumiewania się.

- Pytałam ją: "Wyszłaś za niego, żeby wyjechać z Polski?". Nigdy nie odpowiedziała mi szczerze. Powtarzała tylko: "Coś w tym jest. Mimo że miałam tam pozycję, mój świat był zbyt ciasny, nie mogłam się rozwijać - wspominała Barbara Ungeheuer.

Chociaż z czasem zaczęła grywać w filmach i teatrach, kariery nie zrobiła. Rozczarowanie, a także konflikty z mężem wpędziły ją w alkoholizm.

Jednocześnie zawsze pomagała Polakom, którzy przyjeżdżali do Stanów. To też było kością niezgody w ich relacjach.

- W latach 70. przyjechał pewien znany malarz. Ale David zapowiedział: "Nigdy więcej żadnych Polaków". I ten artysta, od którego wszyscy kupowaliśmy obrazy, musiał spać u nich w ogrodzie w budzie dla psa. Nie mógł w ich domu. Przez takie historie ona zaczęła go nienawidzić. I ich związek zmienił się w istny koszmar - opowiadała Ungeheuer.

Nawet gdy się rozwiedli, upokarzał ją. Po alimenty od niego musiała sama przyjeżdżać, a czek wręczał jej jego portier.

Ale odniosła jeden osobisty sukces. Poszła na spotkanie grupy AA i już do końca życia była niepijącą alkoholiczką.

Nałogowo paliła papierosy. Zachorowała na raka przełyku, zmarła w nowojorskim szpitalu 17 czerwca 2010 r.

We wspomnieniowym artykule, jaki ukazał się w "New Jork Timesie" , nazwano ją "królową bez kraju".

Po śmierci już na zawsze wróciła do Polski. Została pochowana na warszawskich Powązkach.

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

Na żywo

Reklama

Dowiedz się więcej na temat: Elżbieta Czyżewska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »