Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Dorota Szelągowska bez makijażu! Powalająca różnica!

Dorota Szelągowska prowadząc swoje programy o metamorfozach mieszkań i domów, jest zawsze odpowiednio wystylizowana, umalowana i uczesana. Jednak na co dzień wygląda zupełnie inaczej! Projektantka pokazała zdjęcie, na którym jest bez makijażu. Trzeba przyznać, że różnica jest powalająca!

Dorota Szelągowska pokazała się bez makijażu. Gwiazda programów o metamorfozach wnętrz wpisała się w popularny teraz trend. Gdy lato jest w pełni, coraz więcej celebrytów pokazuje zdjęcia z wakacji. Często nie mają na nich makijażu i nie kryją niedoskonałości swojego ciała. 

Szelągowska jest jedną z najbardziej popularnych projektantek. Rozgłos przyniosły jej programy, w których przeprowadza remonty, a ich efekty są często niesamowite. Rozwiązania, które proponuje, można śmiało wykorzystać w swoim domu i nie są one kosztowne. 

Reklama

W telewizji jest zawsze umalowana, wystylizowana i uczesana. Jednak nie łudźmy się... To jedynie magia ekranu. Ostatnio zamieściła na Instagramie zdjęcia z "procesu tworzenia pani z telewizji". Zobaczcie sami!

Szelągowska, tak jak każda kobieta, chodzi czasami bez makijażu, w wygodnych dresach, z kokiem na głowie. Na szczęście projektantka należy do tych "normalnych" gwiazd i nie wstydzi się pokazywać w codziennym looku. 

Trzeba przyznać, że różnica jest jednak widoczna. Oczy i brwi są dużo jaśniejsze, gdy nie są pomalowane. Buzia projektantki pokryta jest piegami, czego w telewizji nie widać, bo są przykryte fluidem. My wolimy Szelągowską w naturalnym wydaniu! A wy?

***

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »