Dorota Kamińska po raz pierwszy wyszła za mąż, gdy była jeszcze studentką warszawskiej szkoły teatralnej. Szybko tego pożałowała. Po latach wyznała, że popełniła błąd, wychodząc za mąż w tak młodym wieku.
"Nie znałam życia, a męża zaczęłam poznawać dopiero po ślubie. Dopiero wtedy okazało się, że kompletnie do siebie nie pasujemy" - wspominała w rozmowie z "Na żywo".
Także drugie małżeństwo Doroty - jak sama twierdzi - było pomyłką. Po rozwodzie ze Zbigniewem Chacińskim aktorka postanowiła, że już nigdy nie będzie żoną.
Dorota Kamińska nazywa ukochanego nieślubnym mężem
Nie jest tajemnicą, że gwiazda "Klanu" i "M jak miłość" po rozstaniu z drugim mężem próbowała ułożyć sobie życie u boku Waldemara Dąbrowskiego, ale i ten związek nie przetrwał próby czasu.
Również kolejny - z Jackiem Borkowskim - zakończył się, zanim tak naprawdę zdążył się na dobre rozwinąć.
Dorota Kamińska dopiero w 2003 roku spotkała mężczyznę, który - jak wyznała w rozmowie z "Dobrym Tygodniem" - był jej przeznaczony. Poznała go na przyjęciu imieninowym Tatiany Sosny-Sarno.
"Szybko odkryliśmy, że mamy takie same marzenia i cele. I po pięciu dniach znajomości zamieszkaliśmy razem. We wtorek się poznaliśmy, a w niedzielę już urządzaliśmy wspólny dom" - opowiadała po latach w wywiadzie dla "Na żywo".
Aktorka nazywa Piotra Pajdowskiego swoim nieślubnym mężem. Nie kryje, że nie zdecydowała się zalegalizować związku z byłym dziennikarzem TVP, bo ślub nigdy nie był im do niczego potrzebny.
"Jesteśmy razem, bo tego chcemy" - tłumaczyła w rozmowie z "Na żywo".
"Najważniejsza jest relacja między ludźmi, a nie papier dokumentujący związek" - stwierdziła z kolei w wywiadzie dla "Angory".
Są "rzymskim małżeństwem" i parą przyjaciół
Pytana o receptę na szczęśliwy związek, Dorota Kamińska mówi, że podstawą jest przyjaźń i zaufanie. Piotr jest nie tylko miłością jej życia, ale też przyjacielem, z którym dzieli wiele pasji.
Aktorka i jej ukochany zwiedzili razem niemal pół świata.
"Byliśmy w Australii, na Tajwanie, w Singapurze, w Japonii, w Ameryce, na Kubie. Zjechaliśmy też wzdłuż i wszerz całą Europę" - opowiadała Bohdanowi Gadomskiemu z "Angory".
Dorota i Piotr są zapalonymi żeglarzami. Kilkanaście lat temu kupili łódź.
"Stoi na Mazurach. Jest naszym letnim domem na wodzie" - powiedziała "Dobremu Tygodniowi".
Piotr Pajdowski ma opinię jednego z najlepszych żeglarzy w Europie Wschodniej - jest Komandorem Regionu i asystentem komandora floty IYFR (The International Yachting Fellowship of Rotarians).
Dorota Kamińska żartuje, że nie jest żoną, ale bywa słomianą wdówką. Martwi się, gdy Piotr pływa katamaranem po morzach i oceanach.
"Jest w świetnej formie, ale nie jest już młodzieniaszkiem" - twierdzi.
Dorota Kamińska kiedyś myślała, że już nic dobrego jej nie spotka
Odtwórczyni roli Anny Lerman w "M jak miłość" wspomina, że zanim związała się z Piotrem, przez ponad dekadę była sama.
"To był trudny czas. Doskwierała mi samotność, ale nie szukałam miłości za wszelką cenę. Myślę, że ten okres samotności był mi potrzebny. Zbudował mnie, wzmocnił" - wyznała w "Na żywo".
Dorota Kamińska przyznaje, że miała w życiu kilka bardzo trudnych momentów.
"Czasem wydawało mi się, że już nic dobrego mnie nie spotka, że stoję przy ścianie i ani w lewo, ani w prawo. A jednak jakimś sposobem udawało mi się w końcu odbić i iść dalej. Dlatego teraz jestem dość silna" - mówi.
Źródła:
1. Wywiady z D. Kamińską: "Dobry Tydzień" (sierpień 2025), "Angora" (kwiecień 2015), "Tele Tydzień" (maj 2018), "Na żywo" (marzec 2017 i maj 2022)
Zobacz też:
Siostra Emiliana Kamińskiego nagle przerwała milczenie. Takie słowa trzy lata po śmierci aktora
Nowe doniesienia w sprawie związku Kamińskiego i Sieńczyłło. Jest inaczej, niż ludzie myśleli
Miała romans ze znanym aktorem i dyrektorem teatru. Obaj zostawili ją dla... swoich żon








