Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Doda znowu się rozebrała

Dorota Doda Rabczewska (24 l.) po raz kolejny wzięła udział w rozbieranej sesji zdjęciowej dla magazynu dla panów "Playboy".

Szefowie miesięcznika twierdzą, że zdjęcia Dody pojawią się w magazynie na życzenie czytelników, którzy chcieli oglądać właśnie ją. Oczywiście bez ubrania.

Reklama

Dorota Rabczewska jak można było przypuszczać nie miała większych oporów przed pozowaniem w negliżu do kolejnej sesji zdjęciowej dla "Playboya". Wokalistka już wcześniej kilkakrotnie pokazała swoje ciało - w magazynach dla panów i podczas programu "Bar".

Najwyraźniej fani Dody czują niedosyt. Podczas koncertów wokalistka nie raz słyszy okrzyki dobiegające spod sceny : "Doda, pokaż cycki!", jednak nie reaguje na te żądania.

Stosuje inną taktykę. Co jakiś czas - za odpowiednią rekompensatą finansową - zgadza się na rozbieraną sesję zdjęciową. Nikt nie wie, co na temat jej "gołych" zdjęć sądzi jej mąż, piłkarz Radosław Majdan. Wydaje się jednak,  że generalnie mu to nie przeszkadza.

Co się kryje pod stwierdzeniem "odpowiednia rekompensata finansowa"?

Kryje się mianowicie... 50 tysięcy złotych!

Doda nie może narzekać na brak pieniędzy. Jako jurorka w programie "Gwiazdy tańczą na lodzie" w jeden wieczór zarobi 18 tysięcy, za udział w 11 odcinkach dostanie więc zgrabną sumkę 200 tysięcy złotych.

Nie miejmy złudzeń, to właśnie jej osoba ma przyciągnąć przed telewizory widownię. Jak sama przyznaje szykuje dla widzów nie lada gratkę, uczestników oceniać będzie bowiem wg prostego kryterium:

"Oceny będą zależały przede wszystkim od mojego nastroju i mojego widzimisię" - tłumaczy gazecie "Super Express".

Jako jurorka Rabczewska wystąpiła już w programie karaoke "Shibuya", gdzie jej krytyka była powodem płaczu wielu uczestników. Na osobie, która odważyła się zaśpiewać jej piosenkę nie pozostawiła suchej nitki.

Marysia Sadowska nie kryje zażenowania faktem, że oceniać ją będzie Doda:

"Ona mnie przeraża! Choć pośród papierowych gwiazd jako jedyna potrafi śpiewać, nie szanuję jej. Dlatego trudno mi pogodzić się z tym, że to ona będzie mnie oceniać" - żali się gazecie "Super Express".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje