Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Cameron Diaz podjęła ważną decyzję. To koniec jej kariery?!

Na antenie programu radiowego "Quarantined With Bruce" Cameron Diaz (48 l.) zdradziła, że nie ma zamiaru wracać na duży ekran. Na aktorskiej emeryturze czuje się bardzo dobrze i współczuje innym matkom, które dzielą swój czas pomiędzy pracę, a obowiązki domowe…

Ostatni raz była na planie zdjęciowym przeszło pięć lat temu. Gdy Cameron Diaz zrzuciła ze swoich barków zobowiązania zawodowe mogła spokojnie zająć się życiem osobistym. 

W 2015 roku została żoną Benjiego Maddena z zespołu Good Charlotte, a cztery lata później na świecie pojawiła się ich pierwsza córka - Raddix.

W wywiadzie aktorka przyznała, że po założeniu rodziny zmieniły się jej priorytety. Zaczęła zupełnie inaczej postrzegać pracę, związki oraz samo macierzyństwo, z którego uczyniła jedną ze swoich „najważniejszych ról”.

Reklama

„Mogę powiedzieć, że macierzyństwo i małżeństwo to jak do tej pory najbardziej satysfakcjonujące zajęcie w moim życiu. Obie te role są dla mnie bardzo ważne. Ja prawdopodobnie czekałam na odpowiedni moment, nie rozpraszałam się i teraz w spokoju mogę robić te wszystkie inne rzeczy” – mówiła na antenie radia Cameron.

Gwiazda wspomniała również o tym, że jako kobieta aktywna zawodowo nie dałaby sobie rady z opieką nad dzieckiem i m.in. dlatego „nie chce” wracać do aktorstwa. Cameron Diaz stwierdziła, że nie wyobraża sobie zostawić maleńkiej córeczki i wyruszyć na czternastogodzinny plan zdjęciowy .

„Współczuję matkom, które muszą iść do pracy. Niezależnie od tego co robią, bardzo współczuje im i ich dzieciom” – mówiła Diaz obecnemu w studio dziennikarzowi.

Oprócz tego aktorka przyznała, że jej obecna sytuacja to „błogosławieństwo”, bo może być ze swoim dzieckiem i w pełni poświecić się opiece nad nim.

„To przywilej, za który jestem bardzo wdzięczna” – dodała.

Wygląda na to, że Cameron Diaz odrzuciła karierę aktorską już na zawsze. Oprócz prowadzenia domu pracuje nad autorską marką win. 

Wcześniej w jej planie brak było miejsca na życie osobiste. Praca na planach kolejnych produkcji wiązała się z ciągłym byciem w biegu.

„Kiedyś zdałam sobie sprawę, że oddałam sporą część mojego życia innym, a oni chętnie mi je odebrali. Teraz musiałam się cofnąć i wziąć odpowiedzialność za swoje sprawy” – zwierzyła się podczas rozmowy aktorka.

Myślicie, że dobrze zrobiła?


Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »