Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Reklama

Britney Spears miała podsłuch w sypialni! To sprawka jej ojca!

Ojciec Britney Spears postanowił kontrolować ją na wszelkie możliwe sposoby w każdym aspekcie życia. Jak się właśnie okazało, piosenkarka nie miała prywatności nawet w sypialni!

Britney Spears od trzynastu lat próbuje się wyrwać spod dramatycznej kurateli ojca.

Na mocy decyzji sądu po załamaniu nerwowym Britney, Jamie Spears przejął kontrolę nie tylko nad jej majątkiem, ale także całym życiem zawodowym, prywatnym, a nawet intymnym! Nie mogła np. samodzielnie podjąć decyzji, czy chce zostać matką po raz kolejny.

Ostatnio nastąpił mały przełom w tej sprawie dający nadzieję, że piosenkarka odzyska wolność. Pisaliśmy o tym tutaj.

Reklama

Tymczasem wychodzą na jaw kolejne szokujące informacje dotyczące kontroli sprawowanej przez ojca nad Britney Spears, a wszystko dzięki dokumentowi "Controlling Britney Spears", który opublikował "New York Times".

Britney Spears miała podsłuch w sypialni!

Wypowiada się w nim m.in. były pracownik firmy ochroniarskiej, którą swego czasu wynajął Jamie Spears. Mężczyzna wyznał, że firma dostarczała mu informacje m.in. na temat tego, z kim się kontaktowała przez telefon, znał treść smsów-w, a także wiedział, jakie strony przeglądała w internecie.

Ale to nie wszystko! Ze słów wspomnianego pracownika wynika, iż ojciec Britney Spears kazał zainstalować w jej sypialni podsłuch!

Myślicie, że piosenkarce w końcu uda się uwolnić całkowicie spod kurateli ojca?

Wielu fanów wspiera ją w tym, wyrażając swoje poparcie m.in. poprzez hasztag "FreeBritney".

***

Zobacz więcej materiałów z życia gwiazd:

pomponik.pl
Dowiedz się więcej na temat: Britney Spears

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »
Nie, dziękuję. Wchodzę na Interię »