Bogdan Kalus dziś jest jednym z najbardziej znanych polskich aktorów, który może się pochwalić rolami w kilkudziesięciu filmach.
Widzowie kojarzą go przede wszystkim z "Rancza", gdzie wcielił się w Tadeusza Hadziuka. Obecnie gra z najlepszymi (nawet z Danielem Olbrychskim w 11. sezonie "Rancza"), ale niewielu wie, że szkoły aktorskiej nigdy nie skończył.
O swoim doświadczeniu mówi otwarcie, zwracając uwagę na to, że pozycję w branży filmowej zapewnia mu talent i pracowitość.
"Praca, trochę talentu. Od tego chyba wyszedłem, że tak powiem, że ktoś zauważył we mnie te czterdzieści już prawie lat temu, że mam jakiś talent, ponieważ ja (...) zawsze miałem ochotę na to, żeby robić coś innego niż moi koledzy ze szkoły, z podwórka. Moi koledzy grali w piłkę nożną, ja grałem w koszykówkę. Moi koledzy złapali za gitarę, ja za pałki perkusyjne itd." - wyjawił w podcaście "Boska Grabowska".
Kalus zaczynał od rockowego bandu. Dziś jest jednym z najbardziej znanych polskich aktorów
Zainteresowania z młodości nie poszły na marne. Kalus razem z kolegami założyli własny zespół rockowy. Chociaż inicjatywa nie przetrwała, dzięki perkusyjnemu angażowi młody - wówczas perkusista - znalazł się w miejscu, w którym dostrzegł go doświadczony kabaretowiec.
O dziwo, dostrzegł w nim nie talent muzyczny, a smykałkę godną znawcy żartów, który zarabia na życie rozśmieszaniem innych.
To otworzyło mu drogę do kariery.
"My mieliśmy próby w takim klubie studenckim w Katowicach i ja zostałem tam. Tam się działo bardzo dużo rzeczy. (...) Teatry były tam dwa. Takie mocno eksperymentujące, ale odbywały się też jakieś przeglądy kabaretowe tam. Zostałem wyhaczony przez mojego kolegę, który występował wtedy w bardzo popularnym kabarecie 'Genowefa Pigwa Show' i on gdzieś dostrzegł we mnie potencjalnego kabareciarza" - zdradził Bogdan Kalus i zaznaczył, że od tego jego kariera na scenie właściwie się zaczęła.
W 1987 roku Bogdan Kalus założył z kolegą Arkadiuszem Derą kabaret "Derkacz". Po dwóch miesiącach działalności kabaretu panowie mieli już własny program w telewizji Katowice.
"Pojawiły się występy coraz częstsze, więc zacząłem zarabiać pieniądze, nie myśląc o tym, co będzie później. Żyłem z dnia na dzień" - przyznał szczerze.
Kalus zdobył doświadczenie w teatrze. Dziś nie chodzi już na castingi
Później jego kariera skupiła się na teatrze zapoczątkowanym przez Grzegorza Wolniaka, który wówczas nosi nazwę Teatr Korez i działa do dziś.
To tam Kalus zdobył największe doświadczenie, które faktycznie pomogło mu w zawodzie aktora.
"Moją szkołą aktorską była praca w tym teatrze, moją szkołą były próby do spektaklu Sławomira Mrożka w reżyserii Jerzego Króla, które trwały pół roku. I potem zakiełkował pomysł, żeby zrobić egzamin weryfikacyjny" - przyznał.
Po teatrze próbował swoich sił w aktorstwie filmowym i telewizyjnym, ale zdarzały się momenty, gdy wracał do grania kabaretów. Dziś nie musi się martwić o renomę i na castingi już nie chadza.
Zobacz także:
Bogdan Kalus stanowczo rozwiewa złudzenia. To już naprawdę koniec
Zaskakujący zwrot akcji ws. kontynuacji "Rancza". Twórcy czekają na decyzję TVP








