Beata Tadla nie spodziewała się pewnie, że jadąc do pracy, zostanie zatrzymana przez funkcjonariuszy policji. Jak informuje "Super Express", dziennikarka na moście Poniatowskiego w Warszawie została nagle zatrzymana przez mundurowych.
W stronę pojazdu gwiazdy ruszyło aż dwóch policjantów, co wzbudziło u Tadli niepokój. Beata została wylegitymowana i... obdarowana złotą radą od policjantów!
Funkcjonariusze dokonali tylko rutynowej kontroli, przy okazji podzielili się z Tadlą swoimi spostrzeżeniami dotyczącymi pogody i jej auta.
"Rutynowa kontrola, bardzo mili policjanci. Powiedzieli, że zaczyna sypać śnieg, jest ślisko i trzeba uważać. A na dodatek mam uważać na swój samochód, bo takie często kradną... A ja coś o tym wiem..." - wyznała Tadla w rozmowie z "Super Expressem".
Przypomnijmy, że dziewięć lat temu Beacie ukradziono czteroletnie auto, tej samej marki...



***Zobacz więcej materiałów wideo:








