Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Przejdź na stronę główną Interia.pl

Anna Wendzikowska zachwala Włochów. Cieszy się, że byli podekscytowani na widok jej córki

Anna Wendzikowska (33 l.) bardzo chętnie chwaliła się swoim urlopem we Włoszech. Była tak zachwycona ludźmi, którzy tam mieszkają, że nie omieszkała podzielić się wrażeniami.

Dziennikarka wyjechała na tygodniowe rodzinne wakacje wraz z partnerem i córką Kornelią.

Reklama

Na miejsce wypoczynku wybrała włoską wyspę Sardynię, a wszystkim chętnym umożliwiła obejrzenie swoich wakacyjnych zdjęć i opublikowała je na Instagramie.

Na swoim blogu Wendzikowska podzieliła się wrażeniami z urlopu.

Zachwala Włochy i zdradza, że zaskoczyła ją... obsesja tamtejszych mieszkańców na punkcie dzieci .

'Wszyscy zaglądali nam do wózka, łapali Kornelię za rączki, za nóżki. "Bello bambini", "piccolino", "ke bella" "carino" - cały czas towarzyszyły nam pełne ekscytacji okrzyki' - pisze.

Zachwyca się też przyjaznym podejściem Włochów do dzieci i matek.

Przytacza historię, kiedy pracownik straży granicznej udostępnił jej swój gabinet, by mogła przewinąć Kornelię.

Wszystko zmieniło się, gdy wróciła do Polski.

Tu spotkała się z brakiem zrozumienia i zawiścią.

"Odprawieni poza kolejką usłyszeliśmy za plecami wesołą wiązankę od rodaczki, że to jest właśnie polskie chamstwo, żeby się tak wj**** k**** w kolejkę. Przecież dziecko jest w wózku, to dlaczego nie może poczekać? W autobusie z samolotu do Terminalu wsiadłam z dzieckiem na rękach. Czy ktoś mi ustępuje miejsca? A skąd" - żali się.

Wyznaje, że woli pełne życzliwości włoskie podejście niż to nasze polskie.

Może zatem przeprowadzi się na stałe do Italii?

Dowiedz się więcej na temat: Anna Wendzikowska

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje