Przejdź na stronę główną Interia.pl

Reklama

Reklama

Anna Karwan: Matka Boska dała mi całe pokłady siły

Doświadczenia z dzieciństwa odbiły się na jej życiu. Przez lata zmagała się z depresją i atakami paniki. Jako 16-latka wyprowadziła się z domu i przyjechała do Warszawy.

Reklama

Będąc w liceum, przeżyła załamanie nerwowe, nie mogła sobie poradzić z emocjami i odmówiła chodzenia do szkoły. Otarła się wtedy o bezdomność. Pomieszkiwała u przyjaciółki, ale zdarzało jej się też nocować na dworcu.

Dziś nie jest jeszcze gotowa opowiadać o tym, co się wówczas naprawdę wydarzyło. W pokonaniu demonów pomogła jej modlitwa.

- Ja sobie z Pana Boga zrobiłam przyjaciela. Nawet moja terapeutka powiedziała: "Nie ma pani ojca na ziemi, a ma pani Ojca w Bogu" - zdradza Karwan.

Piosenkarka zrozumiała, że kluczem do lepszego życia jest umiejętność odpuszczania win.

Dziś często zwraca się w myślach do taty: "Bądź już spokojny, bo wybaczyłam ci wszystko to, co się stało. Wiem, że byłeś nieświadomy i chory".

Dotarło do niej, że dorastając w domu, w którym prędko zabrakło kochającej mamy, nie potrafił dawać miłości.

Dowiedz się więcej na temat: Anna Karwan

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje

Nie przegap
najgorętszych
plotek!
Odblokuj reklamy i zyskaj nieograniczony dostęp do wszystkich treści w naszym serwisie. Dzięki wyświetlanym reklamom korzystasz z naszego serwisu całkowicie bezpłatnie, a my możemy spełniać Twoje oczekiwania rozwijając się i poprawiając jakość naszych usług.
Odblokuj Pomponik.pl lub zobacz instrukcję »